Spore zmiany w zespole Edach Budowlanych Lublin. Z funkcji trenera zrezygnował Andrzej Kozak i na ławkę szkoleniową lubelskich rugbystów po czterech latach przerwy wróci Hendrik Wentzel z RPA. Wraz z nim drużynę zasili kilku zawodników z tego kraju, którzy mają wypełnić lukę po graczach, którzy po ostatnim sezonie zakończyli sportową karierę.
O budowie zespołu pod kierunkiem nowego trenera opowiada prezes Budowlanych Jacek Zalejarz: – Pracujemy w tej chwili nad planem przygotowań. Myślę, że w przyszłym tygodniu już będzie wszystko wyjaśnione. Wiele wskazuje, że trener pojawi się na początku sierpnia i będziemy już mogli mówić o pełnym wdrożeniu tego nowego planu.
Trener Wentzel pracował już w Lublinie. Co potem się z nim działo i skąd pomysł na powrót do tej współpracy?
– Informacja od trenera Kozaka o rezygnacji przyszła bardzo późno. W związku z tym stanęliśmy przed koniecznością poszukiwania nowego szkoleniowca. Takim naturalnym działaniem było zwrócenie się z zapytaniem do trenera, który już tutaj był, który zna realia polskie. Zna może nie wszystkich, ale większość zawodników, którzy są w Lublinie – wyjaśnia Jacek Zalejarz,
Jak będzie wyglądać konstruowanie składu zespołu? Jaki jest plan?
– Na pewno mamy kilka odejść czy zakończeń kariery. To są zawodnicy, którzy w ostatnim meczu taką decyzję podjęli: Kuba Bobruk, Piotrek Psuj, Piotrek Skałecki – trzon tej drużyny od lat. Ale jednak lata lecą. Wiąże się to z tym, że te elementy będziemy musieli uzupełnić. Na szczęście mamy młodych zawodników, którzy będą już grali kolejne sezony w ekstralidze. Ale to nie wszystko. Trener Wentzel przedstawił propozycję pięciu zawodników z Południowej Afryki, którzy już mają potwierdzone kontrakty. Czekamy na formalności związane z procesem wizowym – mówi Jacek Zalejarz.
Trener Wentzel ma pracować w Lublinie przez trzy lata. Jaki jest plan, ten krótkoterminowy i ten długoterminowy?
– Te trzy lata są takim minimum, na który się umówiliśmy. Wiadomo, że pierwszy rok będzie najbardziej pracochłonny w zakresie budowania przede wszystkim mentalu drużyny, który będzie stanowił o tym, jak w kolejnych latach ten zespół będzie wyglądał. Umówiliśmy się na działania zarówno w zakresie szkolenia czy prowadzenia drużyny ekstraligowej, ale też wsparcie w zakresie akademii rugby, czyli transformacji zawodników kończących wiek juniora do gry seniorskiej – stwierdza Jacek Zalejarz.
Jak wygląda praca z młodzieżą w klubie? Czy są chętni, żeby dołączać i czy macie narybek, z którego w przyszłości drużyna seniorska mogłaby czerpać?
– Nasz zespół składa się w 70, może w 80 procentach z wychowanków, więc to potwierdzenie tego, że to szkolenie jest. Może chcielibyśmy zrobić troszeczkę więcej, aby ci zawodnicy wcześniej posiadali umiejętności gry na poziomie seniorskim. Natomiast musimy być cierpliwi, dlatego że czasy, które w tej chwili mamy, niestety nie sprzyjają temu, aby młodzież tak bardzo chciała uprawiać trudny sport, jakim jest rugby. Ale myślę, że mamy tę sytuację poukładaną. Spowodowane jest to pracą naborową, wspomaganiem się nowoczesnymi formami dotarcia do rodziców, którzy decydują się na to, żeby przeprowadzić dziecko na trening rugby – dodaje Jacek Zalejarz.
Rugbyści Edach Budowlanych Lublin nowy sezon ekstraligi rozpoczną 22 lub 23 sierpnia wyjazdowym meczem z Life Style Catering RC Arką Gdynia.
JK
Fot. Wojciech Szubartowski
