O rządowym projekcie ustawy o ochronie rolniczych funkcji produkcyjnych wsi mówił w podlubelskim Dysie minister rolnictwa Stefan Krajewski. Chodzi o tak zwane „Lex Rolnik”, które wprowadzić ma między innymi: brak karalności za hałas i nocne prace polowe oraz obowiązkowe oświadczenia przy kupnie działki lub domu na obszarach wiejskich, w których kupujący potwierdzi, że ma świadomość tego, że mieszkanie na wsi może wiązać się z hałasem, zapachem czy pracą maszyn.
Na pianie koguta, nocną pracę maszyn rolniczych czy woń pochodzącą z ferm skarżą się przede wszystkim ci, którzy przeprowadzając się na wieś szukali ciszy i spokoju. Tymczasem wieś to obszar produkcji rolnej – mówi Łukasz Urbaś, właściciel fermy drobiarskiej w podlubelskim Dysie. – Działamy w miejscowości Dys od 1965 roku i mierzymy się z bardzo dużą falą hejtu, jeśli chodzi o sąsiadów, którzy napływają do naszej miejscowości, jak i innych lokalizacji, gdzie mamy swoje fermy. Gminy wydają pozwolenie na budowę domów przy samych kurnikach. Ludziom to w ogóle nie przeszkadza podczas uzyskiwania tych zgód i budowania się, a następnie jak już tam mieszkają, to zaczynają się niepotrzebne konflikty. Mamy bardzo duże problemy z sąsiadami nowonapływowymi. Ludzie, którzy mieszkają tutaj rdzennie, w dużych odległościach, bo my nigdy nie budowaliśmy obiektów przy zabudowaniach, nie mają takiego problemu, bo wiedzą, jakie jest sąsiedztwo.
Jak dodaje Henryk Smolarz, poseł PSL i dyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, a jednocześnie rolnik, również mieszkający w Dysie, nowi mieszkańcy na wsi są mile widziani, ale powinni wiedzieć, z czym wiąże się mieszkanie w miejscu, gdzie podstawą jest rolnictwo. – Powiem jako samorządowiec, zmienialiśmy plany miejscowe po to, aby również umożliwić osiedlanie się nowym mieszkańcom, ale nie liczyliśmy się z takim oto problemem, że ci nowi mieszkańcy, których bardzo chętnie przyjmujemy, a cieszymy się ogromnie, gdy jeszcze zechcą zgłosić w Urzędzie Skarbowym chęć płacenia podatków dla lokalnej społeczności, że będą stawiali wymogi, które są dziwne – mówi poseł Smolarz. – Ja sam osobiście spotkałem się z sytuacją moich sąsiadów, z którymi, myślę, mamy pewnego rodzaju nić porozumienia, bo jak ja wyjeżdżam kombajnem, to oni dzwonią, czy ja na pewno muszę w sobotę kosić, bo to jest dzień wolny od pracy, a urządzają urodziny, grilla, piknik, w związku z tym może bym zechciał innego dnia, więc też potrafimy się dogadać, ale nie zawsze to jest po prostu możliwe.
– Rządowy projekt ustawy „Lex Rolnik” to odpowiedź na właśnie takie problemy rolników – podkreśla minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski. – Prawo przede wszystkim pierwszeństwa. Jeśli ktoś buduje, rozbudowuje swoje gospodarstwo od lat, to funkcjonuje, a ktoś kupuje działkę w bezpośrednim sąsiedztwie tylko dlatego, że jest dużo tańsza, to też musi się pogodzić z tym, że jest to miejsce produkcji. To wyjeżdżające maszyny rolnicze, kombajny, sieczkarnie. Jesteśmy w tej chwili w trakcie żniw. Kombajny muszą korzystać i rolnicy muszą korzystać z okienek pogodowych, wyjeżdżają wtedy, kiedy pogoda na to pozwala i często jest to po godzinie 22, całonocna praca związana ze skoszeniem, zwiezieniem zboża, słomy, kukurydzy i jest to często przedmiotem różnego rodzaju donosów.
CZYTAJ: Dyrektor KOWR Henryk Smolarz: System ubezpieczeń w rolnictwie jest niewydolny
Dlatego zgodnie z założeniami projektu ustawy obowiązkowe będzie złożenie oświadczenia przy kupnie działki lub domu na obszarach wiejskich, w którym kupujący potwierdzi, że wie, jakie uciążliwości mogą się z tym wiązać.
– Będzie zapis notarialny, że jeśli ktoś będzie nabywał ziemię w sąsiedztwie, będzie musiał złożyć oświadczenie, że nie będzie rościł z tego tytułu produkcji rolniczej żadnych pretensji – mówi poseł PSL i były wójt gminy Biłgoraj Wiesław Różyński. – Kolejnym ważnym czynnikiem jest chronienie prawne przy inwestycjach, przy rozbudowie gospodarstw rolnych. Trzeba podkreślić, że tu w takich zakładach, przedsiębiorstwach rolnych jest produkowana żywność. To jest bezpieczeństwo żywnościowe również nas wszystkich. Trzeba zrozumieć tych rolników, którzy produkują, którzy nieraz niekoniecznie w godzinach ciszy nocnej, wykorzystując pogodę, pracują swoim sprzętem w okolicach może nowo zabudowanych domów.
– Dla nas – rolników – żniwa to po prostu okres bardzo intensywnej pracy – mówi Henryk Smolarz. – Bardzo też prosimy w okresie żniw, żeby z wyrozumiałością patrzeć na te ciągniki. One nie będą jeździły z prędkością siedemdziesięciu czy stu kilometrów, tylko poruszają się z taką, jaka jest dopuszczona. Notabene też powiem, że podnieśliśmy ten próg prędkości dla ciągników rolniczych, bo dzisiaj mamy sprzęt bardziej dynamiczny, do tych wymogów technicznych, które mają te sprzęty. Proszę o wyrozumiałość, o to, żeby nie trąbić za każdym ciągnikiem, za każdą przyczepą. Jak ktoś porusza się kombajnem, to żeby też podejść do tego ze zrozumieniem, bo my jesteśmy w pracy, pracujemy, korzystamy z pogody.
Projekt ustawy „Lex Rolnik” jest obecnie na etapie konsultacji. Do Sejmu ma trafić jesienią.
MaK / opr. AKos / WM
Fot. Magdalena Michalew
Pliki dźwiękowe
Henryk Smolarz
Lex Rolnik ma chronić gospodarstwa
![„Lex Rolnik” ma chronić gospodarstwa. Koniec sporów o hałas i nocne prace na wsi [ZDJĘCIA] 1 EAttachments96509259d617b55e09e1032e3e25b8c30b7cb0f xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/07/EAttachments96509259d617b55e09e1032e3e25b8c30b7cb0f_xl-1-750x375.jpg)
![„Lex Rolnik” ma chronić gospodarstwa. Koniec sporów o hałas i nocne prace na wsi [ZDJĘCIA] 2 DysDrob-23.07.2026-Michalew-15.jpg](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/07/EAttachments9650925b8d7c11ae566a716632a55ce7c1061e4_xl-1.jpg?size=md)





![Burze z gradem nad Lubelszczyzną [WIDEO] 6 EAttachments4143605766aac99e77a31675a23f07dedb3997a](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/07/EAttachments4143605766aac99e77a31675a23f07dedb3997a-350x250.jpg)





