Inwestycje, bezpieczeństwo i imprezy. Włodawa stawia na turystykę

EAttachments8730723e7b09f74a6b83641cade65be34edfac5

Włodawa stawia na inwestycje, które przyciągną do miasta turystów, a mieszkańcom podniosą jakość życia. O włodawskiego krokodyla, kryptę zasłużonych włodawian, a także wojsko, które wróciło do miasta burmistrza Wiesława Muszyńskiego zapytał Sebastian Pawlak.

Szczątki hetmana wielkiego litewskiego Ludwika Konstantego Pocieja spoczęły w kryptach kościoła św. Ludwika we Włodawie. Pochówek odbył się z wielką pompą. Kim był Ludwik Konstanty Pociej i czym sobie zasłużył, że spoczął w kryptach kościelnych?

– Przede wszystkim to był właściciel Włodawy, który również jest fundatorem kościoła i klasztoru paulinów. On tak naprawdę sprowadził do Włodawy paulinów. Kiedy odnawialiśmy krypty kościelne, odnaleziono tam szczątki. Wcześniej wszyscy myśleli, że są tam szczątki duchownych paulińskich czy związanych z kościołem osób, a okazało się, że wśród nich był oddzielny pochówek, który wskazywał, że leżał tam ktoś znaczny. Po badaniach okazało się, że to jest właśnie Ludwik Konstanty Pociej – opowiada Wiesław Muszyński.

Ponad 300 lat po śmierci miał ponowny pogrzeb, tym razem w swoim mieście, we Włodawie…

– Hetman Ludwik Konstanty Pociej umarł w okolicach Terespola-Brześcia i został pochowany w Terespolu. Z tym, że nigdzie nie było wzmianek o dużej uroczystości pogrzebowej. A wiemy, że w okresie barokowym uroczystości pogrzebowe były robione z pompą, szczególnie dotyczyło to znanych osób. A tutaj nie ma nigdzie o tym wzmianek. Prawdopodobnie był to skromny pochówek, a trumna została złożona w Terespolu. Następnie w swoim testamencie Pociej określił, że chce być pochowany właśnie we Włodawie, w kościele paulinów. I najprawdopodobniej w ciszy hetman został przywieziony do Włodawy i jego ciało z trumną zostało tu złożone. Kiedy odnalazło się, okazało się, że cały czas był w naszych kryptach. Stwierdziliśmy, że skoro to jest dawny właściciel miasta i nie ma wzmianek, że miał uroczysty pogrzeb, to taki pogrzeb mu zrobimy. Było to też dla nas takim oficjalnym otwarciem inwestycji renowacji krypt kościelnych – mówi burmistrz Wiesław Muszyński.

– Myślę, że staną się one  bardzo dobrym miejscem turystycznym – powstała tam trasa podziemna. Ale też chcemy stworzyć tam panteon osób znanych, uznanych w Włodawie, zasłużonych dla miasta. Już tam spoczywają portrety dawnych właścicieli Włodawy, ale to jest taki początek. Planujemy powołać stowarzyszenie historyczne, które będzie te krypty prowadzić i będzie ten panteon tworzyć. Będą specjalne wystawy poświęcone dawnym właścicielom Włodawy, osobom, które w dziejach miasta znaczyły bardzo dużo. Pojawiły się tam obrazy rodów: Zamojskich, Pociejów, Czartoryskich, Sanguszków. Są tam też już portrety braci Taraszkiewiczów (słynnych partyzantów antykomunistycznych – por. Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia” i ppor. Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego” – red.) – wymienia Wiesław Muszyński.

Wspomniał pan, że to będzie taka atrakcja turystyczna miasta. A jeśli chodzi o atrakcje, nadchodzące tygodnie we Włodawie będą wypełnione różnego rodzaju imprezami. Czego się możemy spodziewać?

– Już rozpoczęliśmy sezon turystyczny Międzynarodowym Poleskim Latem z Folklorem. To był piękny festiwal, zespoły z całego świata tu zjechały. Natomiast już w najbliższy weekend będzie Festiwal Sztuka Ulicy. To oddolna inicjatywa naszego rapera Kasz Kesza, która ściąga do Włodawy przede wszystkim graficiarzy. W różnych miejscach naszego miasta będą robione graffiti. Fajne jest to, że one po tym festiwalu zostaną w przestrzeni tego miasta. Będzie też dużo muzyki hip-hopowej. Tego typu imprez nie ma dużo w Polsce, dlatego na to wydarzenie ściągają raperzy, hip-hopowcy, graficiarze z całego kraju. Wiemy, że festiwal w tym środowisku ma już bardzo dobrą renomę – opowiada Wiesław Muszyński. –  Kolejne wydarzenie, na które czekamy, a którego we Włodawie nie mieliśmy, jest to Tour de Pologne. We Włodawie będzie start Tour de Pologne Women. Trasa będzie wiodła przez piękne Polesie, piękne Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie. To jest zawsze wydarzenie bardzo medialne, dlatego cieszymy się, że możemy je mieć we Włodawie. Jest to promocja naszego miasta, ale z drugiej strony chcemy pokazać, że we Włodawie jest spokojnie, bezpiecznie, że można tu przyjeżdżać, bo niektórzy być może obawiają się bliskości granicy. Ale skoro przyjeżdżają kolarze z całego świata, widać, że tutaj jest spokojnie, bezpiecznie. Zapraszamy do Włodawy, nie ma się czego obawiać. Proszę przyjeżdżać, wszystko działa normalnie, jest dużo imprez, piękne jeziora, piękne lasy.

A jeśli chodzi o spokój, to krokodyl w Jeziorze Białym już się objawił?

– W tym roku się jeszcze nie objawił – śmieje się burmistrz. – Legenda jest piękna, niech trwa. Są oczywiście krokodyle stojące na plaży głównej w Okunince, nad jeziorem Białym, ale to są oczywiście rzeźby. Natomiast ten prawdziwy krokodyl niech sobie będzie i niech trwa w tej legendzie na lata.

Zapytałem o to, dlatego że zastanawiam się, czy miasto chce konkurować z Okuninką, z jeziorem Białym, bo nad zbiornikiem Okopiec powstały ścieżki spacerowe, pomosty, tężnia solankowa, miejsca do wypoczynku. Robicie konkurencję gminie wiejskiej Włodawa? 

– Tu nie chodzi o konkurencję, natomiast jest to dodatkowy element atrakcji turystycznej dla gości, którzy odwiedzają Włodawę, ale też dla samych mieszkańców miasta, ale i gminy Włodawa. Bo Okuninka żyje, jest tam dużo ludzi, dużo wydarzeń, dużo imprez. Nie każdy to lubi, więc może przyjść nad zalew Okopiec, gdzie spędzi czas w spokoju, w ciszy, gdzie może pospacerować wśród przyrody, gdzie jest dużo małej architektury, gdzie można sobie odpocząć – jest tężnia solankowa, plac zabaw z drewna, miejsce do grillowania, piękny most, który łączy ten teren z Promenadą Nadbużańską. Naprawdę piękne miejsce powstało we Włodawie – zauważa Wiesław Muszyński.

Po ponad 30 latach do Włodawy wróciło wojsko. Jakie to ma znaczenie dla miasta, dla jego rozwoju, dla mieszkańców?

– Ma to ogromne znaczenie. Bezpieczeństwo jest dla nas kluczowe, więc myślę, że dzięki temu Włodawianie mogą czuć się bezpieczniej. Ważne jest to, że tutaj powstaje Komponent Ochrony Pogranicza w ramach Wojsk Obrony Terytorialnej. Jego głównym zadaniem będzie ochrona granicy, wsparcie Straży Granicznej. W jakim innym miejscu mogło by to powstać. jak nie we Włodawie, przy trójstyku granic? – pyta Wiesław Muszyński. – Będą też dodatkowe miejsca pracy. Będzie tutaj zawsze znaczna liczba żołnierzy, którzy muszą zjeść, pójść do restauracji, pójść do kina, wypełnić jakoś czas wolny. Zyska całe miasto, ponieważ mamy duże bezrobocie i walczymy, żeby to zmienić. Wojsko na pewno nam w tym pomoże – uważa Wiesław Muszyński.

No i wojsko napędza inwestycje i inwestorów. Nowoczesna fabryka peletu powstaje we Włodawie.

– Jesteśmy na etapie rozmów, bardzo już zaawansowanych, jeśli chodzi o fabrykę produkcji peletu we Włodawie. Temat bardzo ważny dla nas, bo da kilkadziesiąt miejsc pracy, ale też ciekawy pod tym kątem, że będzie to nowoczesna technologia. Trzymajmy kciuki, żeby to się udało, bo każde miejsce pracy w naszym mieście jest bardzo ważne. Tym bardziej, że jest w to zaangażowany kapitał zagraniczny, więc pozwala nam to myśleć, że jedna inwestycja napędzi drugą. Pojawiają się nowe możliwości, nowi kooperanci. Trzymajmy kciuki, bo może w końcu uda nam się wyprowadzić Włodawę pod kątem gospodarczym – stwierdza Wiesław Muszyński.

A jakie inwestycje realizuje w tym roku miasto Włodawa?

– Przede wszystkim inwestycje, które mają służyć naszym mieszkańcom i turystom. Bo jesteśmy miastem typowo turystycznym, więc inwestycje, które jako miasto realizujemy, zawsze przygotowujemy pod kątem turystyki. Oczywiście realizujemy też inwestycje na codzienne potrzeby naszych mieszkańców. Czyli kompleksowo modernizujemy budynek przedszkola. Budujemy ulicę Mostową, która łączy ulicę Kościelną, nasz rynek, z Promenadą Nadbużańską, z nowym mostem na rzece Włodawka i dojściem do terenu dawnej kaflarni. To ważne, bo rozmawiamy z inwestorem o kaflarni. To dawny obszar poprzemysłowy, pojawił się inwestor, który być może tam zainwestuje, więc do tego jest potrzebna droga, dobry most. To wszystko musieliśmy etapami zrobić – wyjaśnia Wiesław Muszyński.

– W tym roku będziemy realizowali projekty modernizacji budynków użyteczności publicznej, które chcemy przeznaczyć na miejsca schronienia. Planujemy modernizację dużych budynków, gdzie powstanie około 3000 – może nawet do 4000 – miejsc schronienia. W planie jest modernizacja trzech budynków użyteczności publicznej, budowa kolejnego miejsca schronienia oraz magazynu obronnego i zarządzania kryzysowego – informuje burmistrz.

– Przygotowujemy się do dużej inwestycji, jaką jest komunikacja miejska, właściwie podmiejska, ponieważ realizujemy ją z gminą Włodawa. Chcemy, żeby w mieście powstało centrum przesiadkowe i jedna, dwie trasy stałej linii autobusu podmiejskiego, który będzie kursował po Włodawie i najbliższych miejscowościach. Mamy sugestie od mieszkańców z obrzeży miasta, że potrzebują komunikacji miejskiej. Seniorzy także nam bardzo mocno ma to zwracali uwagę. Będzie to spora inwestycja. Szacujemy ją nawet na około 20 milionów złotych. Ten koszt to przede wszystkim powstanie centrum przesiadkowego, całej siatki przystanków autobusowych, zakup autobusów elektrycznych – bo to będzie komunikacja bezemisyjna, więc i stacji do ładowania pojazdów. Będzie ona też do dyspozycji aut osobowych. We Włodawie takich stacji nie mamy, więc dzięki temu Włodawa znajdzie się na mapie miast niewykluczonych pod kątem ładowania elektrycznego samochodów. To ma znaczenie do turystyki. Planujemy sieć rowerów miejskich i stacje do ładowania rowerów elektrycznych czy hulajnóg. Ciekawy projekt, wnioski złożone, czekamy na rozstrzygnięcia – dodaje Wiesław Muszyński.

Budżet miasta Włodawa to ponad 90 mln zł.

PaSe / opr. ToMa 

Fot. Sebastian Pawlak

Exit mobile version