Baterie prawdopodobną przyczyną pożaru sortowni odpadów w Bełżycach – do takich wniosków doszli lubelscy śledczy, którzy prowadzili w tej sprawie postępowanie. Przypomnijmy, że do pożaru doszło we wrześniu ubiegłego roku.
– Sprawę zdecydowaliśmy się umorzyć – mówi prokurator Marcin Kozak. – Doszło do zainicjowania ognia w wyniku procesów chemicznych zachodzących we wnętrzu urządzeń elektronicznych, baterii, które niestety są oddawane wraz z odpadami gabarytowymi przez mieszkańców, mimo że nie można oddawać takich urządzeń. Urządzenia elektroniczne powinny być oddawane do Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów. Niestety odnotowujemy taką praktykę.
CZYTAJ: Pożar w sortowni odpadów. Strażacy walczą z nim już ponad dobę [ZDJĘCIA, WIDEO]
W wyniku pożaru spłonęła jedna czwarta odpadów, które znajdowały się w sortowni. Ogień objął wówczas 3000 metrów kwadratowych powierzchni zakładu.
MaTo / opr. WM
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
