Rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe. Ekspert: Powinniśmy podchodzić do tematu spokojnie

EAttachments95286342952a0b3abb7b9abfc03310d41a2c33f xl

Od dwóch dni trwają rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe. Główny zakres ćwiczeń to dostarczanie i przygotowanie amunicji jądrowej do jej użycia oraz szkolenie w tym zakresie personelu wojskowego. Manewry są planowane i realizowane w ścisłej współpracy Mińska i Moskwy. Odbywają się głównie na terenie Rosji, ale także z wykorzystaniem terenu Białorusi. Bierze w nich udział 64 tysiące żołnierzy oraz ponad 7 tysięcy sztuk różnego sprzętu.

– Powinniśmy podchodzić do tematu spokojnie, apokalipsa nie nadejdzie. To są duże ćwiczenia, planowane wcześniej  – mówi zastępca redaktor naczelnej Telewizji Biełsat Sierhiej Pielasa. – Takie ćwiczenia odbywają się regularnie, często przed szczytami NATO. W związku z tym, że za kilka tygodni odbędzie się szczyt NATO, te ćwiczenia są zaplanowane, tak żeby przed tym, jak zgromadzą się liderzy państw NATO, w tym Polski, został wysłany sygnał. Jest to element odstraszenia – my ćwiczymy, jesteśmy gotowi, jesteśmy wielkim państwem nuklearnym, nie grozimy wam. Ciekawe jest to, że w komunikacie białoruskiego ministerstwa obrony było wyraźnie podkreślone, że te ćwiczenia nie są skierowane przeciwko państwom trzecim.

Ciekawostką jest fakt, jak mówi Sierhiej Pielasa, że komunikat ze strony Białorusi pojawił się przed oficjalną informacją z rosyjskiej strony.

Cała rozmowa w materiale wideo:

Rosja dostarczyła na Białoruś amunicję jądrową. Ministerstwo obrony Kremla poinformowało, że w związku z ćwiczeniami sił nuklearnych, przeniesiono ładunki do polowych magazynów brygady rakietowej na Białorusi. Moskwa dodaje, że białoruscy żołnierze szkolą się w obsłudze systemów Iskander-M. Ćwiczenia obejmują wyposażenie wyrzutni w specjalną amunicję oraz jej transport do miejsc przygotowania do startu.

Najbliższy szczyt NATO odbędzie się w dniach 7–8 lipca 2026 roku w stolicy Turcji, Ankarze. Będzie to jedno z najważniejszych spotkań Sojuszu.

EwKa / opr. WM

Fot. Paweł Pikul

Exit mobile version