Godz. 14:00 – AKTUALIZACJA
– Pożar lasów na obrzeżach Puszczy Solskiej pod Józefowem na Roztoczu niestety się rozprzestrzenia – przekazał zastępca Komendanta Wojewódzkiego PSP w Lublinie, bryg. Rafał Goliszek. I podkreślił, że warunki do jego gaszenia są ekstremalnie trudne.
Fot. Iwona Burdzanowska
– Koledzy we dwóch, nawet we trzech trzymali linie gaśnicze. Jest bardzo silny wiatr. Są warunki konwekcyjne, czyli ten powiew wiatru powodował to, że praktycznie zostali przewracani. To jest mieszany pożar, w tym momencie ściółkowo-wierzchołkowy w zależności od wiatru. Jeśli wiatr zawieje przychodzi na wierzchołkowy, ale w tym momencie jest mieszany. To jest bardzo duży wiatr i zmieniający się kierunek, więc raz w kierunku miejscowości, a raz w kierunku drogi 789.
Z dotychczasowych doniesień wynika, że akcją gaśniczą jest objętych ponad 250 hektarów lasów na obrzeżach Puszczy Solskiej.
Godz. 13:45
Trwa walka z pożarem lasu w Nadleśnictwie Józefów O sytuacji mówi burmistrz Józefowa Roman Dziura.
– Pożar przeszedł na drugą stronę tzw. okopanej linii. Zbliża się w kierunku naszej oczyszczalni ścieków, więc na ten moment z miasta głównie ona byłaby zagrożona i osiedle „Młynki”. Całe miasto na ten moment nie, ale wystarczy, że zmieni się kierunek wiatru i może się wszystko odwrócić. Wydawało się, że pożar jest opanowany, a wiatr zaczął się wzmagać, zaczęło tym ogniem miotać, przerzucać w inne rejony.
Godz. 13:15
Już cztery śmigłowce uczestniczą w akcji gaszenia pożaru lasu w Nadleśnictwie Józefów. To dwa Black Hawki i dwa inne śmigłowce. Docelowo w akcji może wziąć udział 6 statków powietrznych.
Godz. 12:30
– Ewakuowano sztabu kryzysowy który mieścił się w Józefowie w powiecie biłgorajskim. Pojawiły się tam nowe zarzewia ognia – poinformował rzecznik prasowy Lubelskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, kapitan Tomasz Stachyra.
CZYTAJ: Walka z ogniem w Nadleśnictwie Józefów. Black Hawk w powietrzu [ZDJĘCIA, WIDEO, AKTUALIZACJA]
Strażacy przekazują, że spełnia się ich najgorszy scenariusz, ponieważ na miejscu wieje silny, zmienny i porywisty wiatr. Utrudnia to pracę strażaków, a warunki są bardzo niebezpieczne, ponieważ na uczestników akcji spadają płonące konary – relacjonuje kapitan Stachyra.
Strażacy dodają, że zmienny wiatr powoduje zapalanie się ognisk w miejscach, które były już wcześniej gaszone i doszczętnie nie spłonęły.
CZYTAJ: Katastrofa lotnicza podczas akcji gaśniczej na Lubelszczyźnie. Ekspert: Pilotaż takiej maszyny nie jest łatwy
Silny wiatr, wiejący w porywach nawet 60 km/h utrudnia prace strażaków przy gaszeniu pożaru lasów w Nadleśnictwie Józefów w powiecie biłgorajskim. Pojawiają się nowe zarzewia ognia.
– Silny wiatr ponownie przenosi ogień na wierzchołki drzew a to najtrudniejszy do opanowania pożar – mówiła na antenie Radia Lublin zastępca komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, starszy brygadier Michał Badach. – Przez to właśnie po pierwsze rozprzestrzenia się szybciej niż taki pożar ściółki, a po drugie jest znacznie trudniejszy do uchwycenia. Tutaj nie działają pasy przeciwpożarowe, czyli te odcinki przeoranej ziemi, na której nie ma ściółki i gleba jest odkryta. I tam ten pożar z reguły powinien się zatrzymać, ale jeśli ogień przenosi się koronami drzew, to nie tylko nie można nad nim zapanować, ale również to rozprzestrzenia się znacznie szybciej.
Sztab kryzysowy został przeniesiony do Muzeum w Osuchach.
RyK / opr. AKos
Fot. Ewelina Kwaśniewska
![Pożar lasów na obrzeżach Puszczy Solskiej. Niestety ogień się rozprzestrzenia [ZDJĘCIA, WIDEO] 4 EAttachments94967172d804b5c0afc12be3b4fa885e201d1ca xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/05/EAttachments94967172d804b5c0afc12be3b4fa885e201d1ca_xl-1024x461.jpg)