Mieszkaniec gminy Kąkolewnica zatrzymany za podpalenia lasów w powiecie radzyńskim. W przeszłości chciał zostać zawodowym strażakiem, próbował też wstąpić do Ochotniczej Straży Pożarnej.
– Do pożarów dochodziło w kwietniu i maju, ogień podkładał 37-letni mężczyzna – mówi komisarz Piotr Mucha z radzyńskiej policji. – Zdarzało się tak, że później obserwował pracę strażaków. Pożary sprowadzały ogromne zagrożenie dla mienia, ponieważ wybierał dni, w których było wietrznie, a ściółka od dłuższego czasu miała małą wilgotność. Dodatkowym utrudnieniem i zagrożeniem był fakt, że do podpaleń dochodziło o różnych porach dnia. I tylko dzięki czujności służb ratunkowych i ich szybkiemu i sprawnemu działaniu, ogień nie rozprzestrzeniał się na dużym obszarze.
CZYTAJ: Patrolowanie pogorzeliska i szacowanie strat. Sytuacja po pożarze
37-latek przyznał się do 6 podpaleń. Wczoraj (18.05) sąd aresztował go tymczasowo na 3 miesiące.
Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
PaSe / opr. LisA
Fot. KPP Radzyń Podlaski
