Jest wizytówką i dumą miasta o walorach architektonicznych na skalę europejską. Mowa o XVIII-wiecznym Pałacu Potockich w Radzyniu Podlaskim wybudowanym w stylu rokokowym. Minęły 2 lata od jego gruntownej rewaloryzacji. Jak obiekt jest dziś wykorzystywany? I czy miasto dokłada do jego utrzymania? O tym Małgorzacie Tymickiej opowiada burmistrz Radzynia Jakub Jakubowski.
CZYTAJ: Burmistrz Radzynia Podlaskiego o pomyśle na zagospodarowanie Pałacu Potockich
– Staramy się animować jak najwięcej przeróżnego rodzaju wydarzeń kulturalnych i edukacyjnych – koncerty, spotkania, wystawy. Jest tutaj największa wystawiennicza przestrzeń Lubelszczyzny. Była druga aukcja obrazów z domu aukcyjnego, który sprzedaje na cały świat i tych obrazów udało się zhandlować za blisko 200 tysięcy złotych. Całkiem nieźle jak na małe powiatowe miasteczko północy Lubelszczyzny! – chwali się Jakub Jakubowski.
Co jeszcze przyciąga mieszkańców do pałacu?
– Kilka razy w roku zapraszamy Stowarzyszenie Chorągiew Rycerstwa Ziemi Lubelskiej, które jest naszym partnerem pod kątem rekonstrukcji historycznych, co prawda XVII-wiecznych, ale to są piękne klimaty ludzi ubranych w stylowe stroje z epoki, z replikami broni, z musztrą, z pojedynkami. Jest to bardzo widowiskowe – stwierdza Jakub Jakubowski.
Pałac jest otwarty na turystów. Co mogą tutaj zwiedzić?
– Mogą zobaczyć wystawy, które są właściwie przez cały czas. Otwieramy je jedna po drugiej. W tej chwili jest wystawa malarstwa profesora Mariusza Drzewińskiego, przepiękna, monumentalna, świetnie pasująca do przestrzeni pałacowej, a szczególnie do parkietów, do kolorowych, wieloelementowych mozaik – wylicza Jakub Jakubowski.
Turyści mogą zwiedzać wnętrza pałacu?
– Mogą, chociaż przed sezonem turystycznym, czyli przed czerwcem, chcemy jeszcze uporządkować to zwiedzanie, aby była dostępna informacja jak często w tygodniu, jak często w czasie weekendów będą rozpoczynane oprowadzania po pałacu. Będziemy to robić z pomocą edukatorów, których szkolimy w partnerstwie z Muzeum Czartoryskich w Puławach – opowiada Jakub Jakubowski.
– Walory architektoniczne tego pałacu to temat rzeka. Wydaje mi się, że to na co warto zwrócić uwagę, to zespół architektów i twórców, którzy pracowali nad rozbudową tego pałacu w czasach Marianny i Eustachego Potockich. To trio artystów, którzy zasłynęli absolutnie wybitnymi dziełami epoki oświecenia – Plersch (malarz plafonów i wnętrz pałacowych Bogumił Plersch – red.), Redler (rzeźbiarz Jan Chryzostom Redler – red.), Fontana (architekt Jakub Fontana – red.). To nazwiska, które pojawiają się później czy to przy Łazienkach Królewskich, czy w Wilanowie. To byli ludzie niezwykle utalentowani – opowiada Magdalena Bober-Jankowska, prezes Stowarzyszenie Muzeum Pałac Potockich w rejestracji. – Efekt prac jest taki, że mamy tutaj unikatowe rzeźby Redlera, które są nie tylko elementem ozdobnym. Wszystkie mają znaczenie symboliczne i odczytywanie znaczeń tych rzeźb, tej architektoniki, wykorzystanych elementów, jest kluczowe, żeby zrozumieć ówczesną pozycję Potockich.
Jak udaje się utrzymywać tak duży obiekt? Jak dużo miasto do tego dokłada?
– Wciąż wcale niemało, ale są to środki, które w perspektywie czasu chcemy uzupełnić poprzez wpływy z biletów, poprzez odpłatne możliwości udziału w przeróżnego rodzaju aktywnościach, warsztatach, kursach, szkoleniach. Ważne jest, że będziemy to robić w oparciu o mieszkańców, lokalne instytucje, lokalne organizacje, tak, aby jak najwięcej z tych przychodów wpływało i do budżetu miasta, i do kieszeni mieszkańców naszego miasta. Bo skoro to nasz obiekt, spróbujmy na tym zarobić – stwierdza Jakub Jakubowski.
A ile miasto przeznacza na utrzymanie obiektu miesięcznie albo rocznie?
– Powiem tylko o kwocie, którą przeznaczamy na ogrzewanie pałacu Potockich. To wiele set tysięcy złotych. Nie mam precyzyjnych informacji za tę zimę, która była trudna, ale zima przełomu 2024/2025 to było 700 tysięcy złotych, które musieliśmy wyłożyć na samo ogrzewanie w Pałacu Potockich – informuje Jakub Jakubowski.
Czy przejęcie przez miasto pałacu to była dobra decyzja? Jak pan na to patrzy z perspektywy lat?
– Zorganizowaliśmy warsztaty, które dadzą nam draft strategii rozwoju miasta i podczas nich użyłem sformułowania: „Wszyscy znamy Radzyń z Pałacem Potockich w samym centrum, z monumentalnym obiektem. I teraz wyobraźmy sobie, że nagle ktoś ten pałac nam wyjmuje z Radzynia. Jakim miastem będziemy bez tego pałacu?”. Wyobraźmy sobie jako mieszkańcy, że jest to nasz unikalny zasób. Mając, pielęgnując go, możemy zrobić coś, co wzmocni nas, nasze miasto, naszą gospodarkę. To była dobra decyzja – dodaje Jakub Jakubowski.
Obecnie miasto planuje rewitalizację parku, który otacza Pałac Potockich. Jej koszt wyniesie ok. 5 mln złotych, z czego 3,5 mln złotych miasto pozyskało z funduszy zewnętrznych.
MaT / opr. ToMa
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
