„Musimy być bardzo wyrachowani”. Motor jedzie do Płocka

EAttachments94892590f47776a9759987f81484048139280b6 xl 1

Piłkarze Motoru Lublin w 32. kolejce ekstraklasy w niedzielę (10.05) na wyjeździe zmierzą się z Wisłą Płock. Lubelska drużyna potrzebuje zwycięstwa, bo po sobotnim (09.05) zwycięstwie Widzewa Łódź nad Lechią Gdańsk jest już tylko o 1 punkt nad strefą spadkową.

O sytuacji żółto-biało-niebieskich mówi Józef Kufel.

Po raz ostatni Motor wygrał 20 marca, gdy na własnym terenie pokonał Zagłębie Lubin 1:0. Potem lubelska drużyna zanotowała remisy z Radomiakiem i Rakowem, a następnie przyszła seria trzech porażek z rzędu z: GKS-em, Widzewem i Lechem.

Brak punktów w tych spotkaniach sprawiło, że w spłaszczonej tabeli ekstraklasy podopieczni trenera Mateusza Stolarskiego znaleźli się tuż nad kreską. Co zdaniem szkoleniowca w takim momencie jest najważniejsze w zarządzaniu zespołem? – Nie wariować, nie robić zbyt nerwowych ,pochopnych ruchów, po prostu skupić się na robocie. Bo nie byliśmy tak dobrzy jak seria siedmiu meczów bez porażki i nie jesteśmy tak słabi jak ta seria pięciu meczów bez zwycięstwa. Skupiamy się na sobie i staramy się dać co najlepsze i zapunktować – mówi Mateusz Stolarski.

Niedzielnym, wyjazdowym rywalem Motoru jest Wisła Płock. Jesienne spotkanie tych drużyn w Lublinie zakończyło się remisem 1:1. Żółto-biało-niebiescy byli zdecydowanie lepsi, ale nie potrafili tego przełożyć na komplet punktów. – Minął dość długi okres od tego momentu i nie wracamy pamięcią do tamtego spotkania, oczywiście poza rzeczami taktycznymi, które możemy wykorzystać w kontekście najbliższego rywala. Dzisiaj skupiamy się tylko na tu i teraz, bo musimy być bardzo wyrachowani i zapewnić sobie punkty – mówi Mateusz Stolarski.

Płocczanie też nie mają ostatnio najlepszej passy. 19 kwietnia wygrali wprawdzie z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza, ale potem ulegli Radomiakowi i Pogoni Szczecin.

Jakiego meczu spodziewa się zatem trener Motoru? – Bazując na tym, co dotychczas widziałem, można spodziewać się tego, że Wisła w ofensywie będzie bardzo mocno chciała skupić się na kontratakach i stałych fragmentach gry. Natomiast Wisła Płock już dawno się utrzymała, ale może grać w europejskich pucharach. W tym kontekście musi zaatakować, aby osiągać dobre rezultaty, dlatego tutaj jest pewna niewiadoma.

W ostatnich spotkaniach po najbardziej eksploatowanych graczach Motoru widać już było trudy sezonu. Jak będą przygotowani do meczu z Wisłą? – Mają za sobą dużo minut, ale w takim momencie sezonu nie może to być wymówka dla nikogo. Musimy być gotowi. Żadne nowe urazy się nie pojawiły, więc jedziemy na ten moment pełnym składem – dodaje trener. 

Obrońca Motoru Lublin Paweł Stolarski nie patrzy w tabelę: – Zostały nam trzy spotkania do końca i mam nadzieję, że w tych trzech meczach będziemy fajnie punktować. Mam nadzieję, że jeżeli w najbliższym meczu zapunktujemy za trzy, to te punkty będą już decydujące, żebyśmy byli w 100% pewni tego, że zostajemy w ekstraklasie.

Mecz w Płocku w niedzielę o godzinie 14:45.

W niedzielę zagrają także Piast Gliwice z GKS Katowice (godzina 12:15) i Bruk-Bet Termalica Nieciecza z Legią Warszawa (godzina 17:30).

JK / PJ / opr. ToMa 

Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL 

Exit mobile version