„Co stanie się z moim dzieckiem, gdy mnie zabraknie?” – z tym pytaniem mierzą się na co dzień rodzice osób z niepełnosprawnością. O brakach systemowych rozwiązań w zakresie wsparcia niepełnosprawnych, po śmierci ich bliskich rozmawiano dziś w Zamościu. Spotkanie zorganizowało Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za krokiem”.
CZYTAJ: Miejsce na samodzielność i godne życie. Nowy ośrodek dla osób w spektrum autyzmu
– Polska ratyfikowała konwencję o prawach osób niepełnosprawnych w 2012 roku. A ta mówi o prawie wyboru osoby z niepełnosprawnością; gdzie i z kim chce mieszkać po śmierci rodzica lub opiekuna – przypomina przewodnicząca stowarzyszenia Maria Król. – U nas to się odbywa w ten sposób, że jedyną w zasadzie alternatywą jest dom pomocy społecznej. A nie jest mieszkanie, tylko pewien rygor. Wszyscy jedzą to samo, wstają o tej samej porze i wszyscy muszą żyć jednakowo według regulaminu. 9 lat po konwencji została uchwalona strategia rządowa jak realizować tą konwencję i tam również jest priorytet pierwszy, czyli niezależne życie, czyli asystentura, mieszkalnictwo wspomagane i co? Mija kolejnych 5 lat i nic – dodaje Maria Król.
W dzisiejszym spotkaniu wzięli udział rodzice i opiekunowie osób z niepełnosprawnością, ale też urzędnicy i przedstawiciele samorządów. Efektem dyskusji ma być raport, który trafi do władz publicznych różnego szczebla.
JN / opr. AKos
Fot. Joanna Nowicka
