Dym spod ziemi i płonące drzewa. Wciąż niebezpiecznie w Puszczy Solskiej

EAttachments9531818ceb6eff424d63f6bee002446d5607652 xl

Półtora tygodnia po zakończeniu akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej sytuacja na pożarzysku jest wciąż monitorowana. 

Jak informuje Nadleśnictwo Józefów, „mimo zakończenia głównych działań gaśniczych, na terenie pożarzyska nadal występują miejsca wymagające natychmiastowej reakcji. Wciąż dochodzi do pojedynczych zapłonów drzew, a wydobywający się spod powierzchni ziemi dym wskazuje miejsca, gdzie nadal tli się ogień”.

Nadleśnictwo w swoich mediach społecznościowych zamieściło zdjęcia, na których można zobaczyć m.in. dym wydobywający się z rejonu systemów korzeniowych oraz płonący od środka suchy konar drzewa. Takie ukryte zarzewia ognia potrafią utrzymywać się bardzo długo i stanowią zagrożenie ponownego rozprzestrzenienia pożaru.

Teren, który palił się na początku maja, jest monitorowany całodobowo przez 7 dni w tygodniu przez służbę leśną. Wykonywane są między innymi obloty dronami wyposażonymi w termowizję, która znacząco usprawnia wykrywanie miejsc o podwyższonej temperaturze. W działania zaangażowani są także pracownicy innych nadleśnictw z całej Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie. 

CZYTAJ: Po wielkim pożarze. Leśnicy o przyszłości Puszczy Solskiej

Jednocześnie Nadleśnictwo Józefów przypomina o obowiązujących zakazach i ograniczeniach dotyczących wstępu do części swoich lasów i prosi o ich respektowanie. 

MaK / opr. LisA

Fot. Nadleśnictwo Józefów

Exit mobile version