Dwie nastolatki na hulajnodze elektrycznej wjechały w samochód osobowy. Do zdarzenia doszło w miniony piątek (01.05) na przejeździe rowerowym w Łukowie.
CZYTAJ: Nawet dożywocie za makabryczną zbrodnię. Zarzuty dla 42-latka
O sprawie zawiadomił policjantów 25-letni kierowca auta. Z jego relacji wynikało, że kierując samochodem zderzył się z dwiema nastolatkami jadącymi jedną hulajnogą elektryczną. Mama jednej z nich „podpisała oświadczenie” i zobowiązała się do pokrycia ewentualnych kosztów naprawy uszkodzeń auta. Mimo deklaracji kobiety, 25-latek uznał, że należy jednak o zdarzeniu powiadomić policjantów.
Wyjaśniający okoliczności zdarzenia mundurowi ustalili, że kierująca hulajnogą elektryczną 14-letnia łukowianka, przewoziła jako pasażerkę 15-letnią koleżankę. Gdy przejeżdżały przez przejazd dla rowerzystów ul. 11 Listopada, uderzyły w bok jadącego Opla, po czym upadły na jezdnię. W wyniku tego zdarzenia 14-latka doznała niegroźnych zadrapań, natomiast jej starsza koleżanka „wyszła z kolizji bez szwanku”.
Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia, a ku przestrodze publikują nagranie zarejestrowane przez kamerę monitoringu… Jednocześnie mundurowi przypominają, że przewożenie pasażerów na hulajnodze elektrycznej jest zabronione.
MaK / opr. PaW
Fot. lukow.policja.gov.pl
