Siatkarze Bogdanki LUK Lublin zaskakująco łatwo pokonali na wyjeździe zespół Aluron CMC Warta Zawiercie w trzecim meczu finałowej rywalizacji o mistrzostwo Polski. W Sosnowcu wygrali 3:0 (w setach 25:20, 25:22, 25:20).
Tydzień temu o tej porze kibice Bogdanki LUK Lublin byli w bardzo minorowych humorach, bo w pierwszym meczu finału PlusLigi broniąca mistrzowskiego tytułu drużyna przegrała w Sosnowcu z Aluronem CMC Wartą Zawiercie 0:3. Minęło jednak 7 dni i nastroje wśród kibiców obu drużyn są diametralnie różne. W środę lubelscy siatkarze przed własną publicznością wygrali 3:1, a dziś w trzecim meczu finału na parkiecie rywala zwyciężyli bez straty seta, dzięki czemu w serii do trzech wygranych prowadzą 2:1.
Goście w niczym nie przypominali dziś drużyny, która 7 dni temu w Sosnowcu została rozbita do zera. Wygrana w hali Globus pomogła drużynie trenera Stephane’a Antigi przywrócić wiarę w obronę tytułu.
Do sobotniego meczu Bogdanka przystąpiła skoncentrowana i naładowana pozytywną energią. Początek pierwszego seta zwiastował wyrównany pojedynek, w którym będą liczyć się detale. W środku partii przyjezdni zdołali jednak zbudować kilkupunktową przewagę. Najpierw Aleks Grozdanov posłał na drugą stronę asa. Chwilę później błąd popełnił rozgrywający Aluronu Miguel Tavares przekładając rękę na lubelską stronę siatki. Po bloku Lublinian na Bartłomieju Bołądziu zrobiło się już 18:14. Goście nie zmarnowali zaliczki i ostatecznie w secie otwarcia triumfowali do 20.
Druga partia wyglądała dość podobnie – początek był wyrównany, ale z biegiem czasu piąty bieg znów wrzucili goście. W ataku świetnie spisywali się Mateusz Malinowski, Wilfredo Leon i Jackson Young. Do tego dochodziły punktowe bloki. W decydujący moment seta Lublinianie weszli z 3-punktową zaliczką. Straty minimalnie zniwelował jeszcze Aaron Russell, zdobywając asa, lecz chwilę później mający piłkę na remis Bartosz Kowalek posłał ją w out i przy stanie 24:22 goście stanęli przed szansą skończenia seta. Do Aleksa Grozdanova uśmiechnęło się szczęście. Po serwisie Bułgara piłka zawadziła o siatkę i wpadła w pole gospodarzy.
To oznaczało, że mistrzom Polski do wygrania meczu brakuje już tylko jednej partii. Trzeci set miał nieco inny scenariusz. Niemająca nic do stracenia Warta wygrywała 11:8, ale po skutecznych blokach Malinowskiego i autowym ataku Bołądzia na prowadzenie wyszła ekipa trenera Antigi. Przez chwilę było remisowo, a potem znów rozpoczął się koncert przyjezdnych. W ataku kolejne piłki kończyli Malinowski i Leon, a gospodarze nie mieli żadnej recepty, by powstrzymać zmierzających po drugie zwycięstwo Lublinian. Ostatecznie w trzeciej partii przyjezdni triumfowali do 20.
MVP spotkania został atakujący Bogdanki Mateusz Malinowski, który zdobył 22 punkty.
Kluczowymi aspektami rywalizacji były dziś blok i błędy własne. Dzięki blokowi Lublinianie zdobyli 9 punktów, a Aluron tylko 1. Ekipa z Zawiercia sprezentowała Bogdance aż 30 punktów, podczas gdy mistrzowie Polski oddali ich 17.
W serii do trzech zwycięstw Bogdanka LUK Lublin prowadzi 2:1 i jest o krok od obrony tytułu mistrza Polski.
Teraz Bogdance LUK-owi do obrony tytułu mistrza Polski wystarczy tylko jedno zwycięstwo. Kolejny – i miejmy nadzieję – ostatni mecz rywalizacji w środę 6 maja o godzinie 20.00 w Lublinie. Spotkanie będziemy transmitować w całości w specjalnym wydaniu „Radiowego studia sportowego”, które rozpocznie się po godzinie 20:00.
JK / opr. ToMa
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
