„To rażące wykroczenie”. Śmigus-dyngus może skończyć się mandatem

EAttachments9434921fb7bb26c8de0df50a259a040fb79f51b xl

Policja w śmigus-dyngus apeluje i ostrzega: za oblanie kogoś wodą na ulicy można otrzymać mandat albo nawet trafić do sądu.

Tradycja kropienia się wodą w drugi dzień świąt Wielkanocy jest cały czas obecna. Ale – jak przestrzega Kamil Wójcik z tarnowskiej policji – nie może ona przerodzić się w chuligańskie wybryki: –  Generalnie w swoim gronie możemy oblewać się wodą, ile chcemy. Jednak atakowanie ludzi wodą z wiadra na ulicy, to rażące wykroczenie. Wyrzucanie z okna worka czy balonu z wodą, może się wiązać z tym, że ktoś upadnie, zostaną mu zadane poważne obrażenia, wyląduje w szpitalu. I to też są konsekwencje karne.

CZYTAJ:  Burze w Lubelskiem. Wichura uszkodziła dach szpitala

Za oblanie kogoś wodą na ulicy można dostać mandat w wysokości do pięciuset złotych. Ponadto sprawca może zostać obciążony kosztami naprawy, zobowiązany do odkupienia np. uszkodzonych telefonów, sprzętu elektronicznego czy innego mienia.

Z kolei za narażenie kogoś na utratę zdrowia grozi nawet 3 lata więzienia.

RL / Informacyjna Agencja Radiowa / opr. ToMa 

Fot. PAP/Marcin Bielecki

Exit mobile version