Z powodu przechodzących burz wiele jednostek OSP w regionie w tym roku zrezygnowało z organizacji śmigusa-dyngusa. Jednak w Kazimierzu Dolnym tradycji stało się zadość i równo w południe strażacy wyjechali na rynek, aby polać wodą licznie zgromadzoną publiczność.
CZYTAJ: „To rażące wykroczenie”. Śmigus-dyngus może skończyć się mandatem
– Wierzymy, że ta woda ma szczególną moc – mówił w rozmowie z Radiem Lublin Jerzy Kobiałka z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kazimierzu Dolnym. – Wszyscy zmoczeni przez nas w Lany Poniedziałek będą szczęśliwi i zdrowi, a domy, których dachy zmoczyliśmy weźmie w swoją opiekę święty Florian. To patron strażaków. Wziął również w opiekę mieszkańców tych domów. Będzie ich chronił od wszelkiego zła, tak jak nas chroni podczas każdej akcji.
Strażacki śmigus-dyngus w Kazimierzu Dolnym to wieloletnia tradycja, zgodnie z którą wozy bojowe wyjeżdżają na rynek, by oblać mieszkańców, turystów i dachy kamienic. A pierwsze polewanie osób, które zebrały się na rynku, w tym miasteczku zorganizowano w 1906 roku.
ŁuG / ToMa
Fot. PAP / Wojtek Jargiło
!["Szczególna moc". Strażacka woda polała się strumieniami [ZDJĘCIA] 1 EAttachments9435488f7aa6504d9ee691fdb8fe35376b24694 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments9435488f7aa6504d9ee691fdb8fe35376b24694_xl-1024x683.jpg)