Bełżyce, Wojciechów i Wąwolnica – ponad 20 kilometrów mają do pokonania uczestnicy tegorocznego Rajdu Zapory. W marszu upamiętniającym legendarnego dowódcę Polskich Sił Zbrojnych mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora” bierze udział blisko 300 osób.
CZYTAJ: Mieszkał tu twórca Transformersów. Miasto z milionami na remont kamienicy
– Był mieszkańcem naszej gminy i w ten sposób chcemy uczcić jego pamięć. Charakteryzowały go odwaga i poświęcenie, pomimo bardzo trudnych czasów historycznych. Powinniśmy upamiętniać tych Polaków, którzy walczyli za naszą ojczyznę, za naszą wolność – mówią uczestnicy rajdu.
Na czym polega fenomen mjr. Hieronima Dekutowskiego? – Myślę, że to forma jego sprzeciwu sowietyzacji Polski. To był cichociemny, żołnierz, który poświęcił życie w walce o wolność Polski, żeby Polska obroniła się przed wkraczającą sowietyzacją. Jest symbolem tego oporu. Symbolem, który należy doceniać, o którym trzeba pamiętać, bo właśnie dzięki takim postaciom jak Hieronim Dekutowski i wielu, wielu innych, którzy stanęli do walki i poświęcali swoje życie, możemy żyć w wolnej Polsce – mówi Grzegorz Kryński z Grupy Historycznej Zgrupowanie Radosław.
Uczestnicy rajdu wyruszyli z Bełżyc. Stamtąd pomaszerowali przez Podole, Wojciechów oraz Nowy i Stary Gaj. Rajd zakończy się w Wąwolnicy. Na trasie na uczestników czekały zadania edukacyjne, w tym konkurs historyczny,
Wydarzenie jest częścią programu „Warto być Polakiem”, którego celem jest pielęgnowanie polskości i wartości patriotycznych.
Natomiast w niedzielę (26.04) o godz. 11:45 w Parku Miejskim w Bełżycach odbędzie się historyczna inscenizacja zdobycia posterunku Milicji Obywatelskiej przez oddziały „Zaporczyków”. Impreza od lat przyciąga rzesze uczestników z całej Polski – uczniów, pasjonatów historii i przedstawiciel środowisk kombatanckich.
MaTo / opr. ToMa
Fot. Tomasz Maczulski
