Piłkarki ręczne PGE MKS-u ElVolt Lublin zagrają w turnieju finałowym Pucharu Polski. W ćwierćfinale podopieczne trenera Pawła Tetelewskiego pokonały we własnej hali MKS Gniezno 31:25.
Po wyrównanym początku lublinianki odskoczyły na kilka bramek i do końca pierwszej połowy nie pozwoliły rywalkom na odrobienie strat. Oba zespoły udały się na przerwę przy wyniku 20:16 dla gospodyń. W drugiej części MKS kontrolował grę i ostatecznie zwyciężył.
Najwięcej bramek dla gospodyń – 6 – rzuciła Aleksandra Rosiak. – Cieszę się na pewno z wygranej, bo to był dla nas bardzo ważny mecz. Cieszę się ze swojej formy, są jeszcze momenty, które mogłabym poprawić i na pewno będę do tego dążyć. Ale cieszę się, że jestem zdrowa i czuję się dobrze na boisku, bo na pewno tego potrzebowałam.
Trener Paweł Tetelewski przyznał, że sytuacja zdrowotna w zespole zmusiła go do pewnych eksperymentów. – Dużo dzisiaj kombinacji, dużo daliśmy pograć dziewczynom, które mniej grają. Myślę, że trzeba się cieszyć z tego, że wyszły, pokazały charakter, wolę walki i dużo serca włożyły w ten mecz. Natomiast na pewno będziemy to analizować, bo za dużo było takich prostych błędów, szczególnie podań do skrzydła i to trzeba będzie poprawić.
Wcześniej awans do półfinału wywalczyły: Piotrcovia, Zagłębie Lubin oraz Start Elbląg. Turniej finałowy odbędzie się w dniach 9-10 maja.
PJ
Fot. archiwum RL
