Koszykarze PGE Startu Lublin nie sprawili niespodzianki i w 25. kolejce Orlen Basket Ligi przegrali na wyjeździe z Dzikami Warszawa 72:103.
Przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji. Każda z kwart kończyła się ich zwycięstwem 26:21, 23:16, 30:18, 24:17. Przetrzebiony kontuzjami Start prowadził zaledwie przez minutę w początkowej fazie spotkania.
Najwięcej punktów dla gości rzucili: Liam O’Reilly 19, a także Bartłomiej Pelczar i Quincy Ford po 14.
Rozgrywający lubelskiej drużyny Bartłomiej Pelczar pogratulował zwycięstwa rywalom i wskazał na przyczyny porażki: – Gratulacje dla drużyny Dzików. Według mnie czasem pokazywaliśmy walkę, żeby się przeciwstawić, czasem niestety nie byliśmy w stanie. Nie wiem, czy to leżało gdzieś w naszych chęciach, czy po prostu Dziki miały większe chęci. Dwie takie rzeczy, które się rzucają w oczy, to na pewno punkty drugiej szansy – 23:2 i oczywiście zbiórki. Bo przegrywamy 50 do 23, gdy rywal ma dwa razy więcej zbiórek i w takiej sytuacji jednak ciężko o cokolwiek walczyć.
Była to 17. porażka lubelskiej drużyny, która z dorobkiem 33 punktów zajmuje 14. miejsce w tabeli.
W następnym meczu podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego 11 kwietnia na wyjeździe zmierzą się z Energą Treflem Sopot.
JK
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
