Już tylko jednej wygranej potrzebują koszykarki Lotto AZS-u UMCS-u Lublin, by sięgnąć po tytuł mistrzyń Polski. W finale Orlen Basket Ligi Kobiet, po dwóch meczach w hali im. Zdzisława Niedzieli, drużyna trenera Karola Kowalewskiego prowadzi z Eneą AZS Politechniką Poznań 2:0. Po złoto Lublinianki będą mogły sięgnąć już w sobotę (18.04), o ile po raz trzeci, tym razem na terenie rywalek, udowodnią swoją wyższość.
Lubelskie akademiczki obroniły własny parkiet. We wtorek (14.04) pokonały poznańską drużynę 76:68, a wczoraj (15.04) triumfowały 86:71.
Trzeci mecz w sobotę, 18 kwietnia o godzinie 18.00 w Poznaniu. Będziemy go relacjonować na antenie Radia Lublin.
– Choć środowy wynik na papierze wygląda bardziej okazale, to przyszedł z większym trudem – przyznaje skrzydłowa Klaudia Wnorowska. – Mecz dużo trudniejszy niż wczorajszy, ale spodziewałyśmy się, że Poznań postawi trochę cięższe warunki. Wywiązałyśmy się z tego uważam bardzo dobrze do samego końca i zbudowałyśmy na sam koniec tę przewagę, która ułatwiła nam. Jestem mega dumna z nas, że to wygrałyśmy dzisiaj.
– Rywalki wysoko zawiesiły poprzeczkę – dodaje środkowa Kamila Borkowska. – Były dla nas bardzo agresywne. Starały się odcinać każdą możliwą piłkę, odpychały nas, cały czas były blisko nas. Tak że to nie był łatwy mecz dla nas. Wydaje mi się, że mimo wszystko dobrze egzaminowałyśmy rzeczy w ataku, grałyśmy też dobrze w obronie. Budowałyśmy powoli swoją małą przewagę. W pewnym momencie już sięgała 15 punktów i tak naprawdę trochę z takim większym spokojem mogłyśmy już ten mecz dokończyć. Cieszy kolejne zwycięstwo, cieszy, że mamy 2:0 w finale i tak naprawdę zapominamy o tym meczu i szykujemy się już do kolejnego spotkania.
CZYTAJ: Drugie zwycięstwo! Lubelskie koszykarki o krok od złota! [ZDJĘCIA]
Rywalizacja w finale toczy się do trzech wygranych. Teraz jednak będzie trudniej, bo gospodarzem kolejnego meczu lub meczów będą Poznanianki. A te broni nie składają, o czym zapewnia Aleksandra Pszczolarska.
– Myślę, że jesteśmy takim zespołem, który się nigdy nie poddaje i pokazałyśmy to już na pewno we wcześniejszych meczach czy nawet tutaj w Lublinie, więc na pewno my będziemy walczyć do ostatniego gwizdka.
Do Poznania ekipa Lotto AZS-u UMCS-u wyjedzie jutro (17.04). Dziś lubelskie koszykarki mają nieco luźniejszy dzień – informuje trener Karol Kowalewski.
– Po nazwijmy to dobrych zwycięstwach jest jeden dzień, w którym można się pocieszyć i włączyć w przypadku dziewczyn te social media i że tak powiem pocieszyć się tym, na co sobie zapracowały. A później kolejny dzień jest już od tego, żeby zejść na ziemię i z powrotem myśleć o tym, że jest 0:0, to są finały. Tutaj nie ma miejsca na to, żeby kogokolwiek lekceważyć. Rzeczywiście to nie jest łatwe mentalnie, ale mamy takie swoje, nazwijmy to, kotwice, których szukamy w ciężkich momentach i wyciągamy je albo inaczej, zostawiamy je wtedy, kiedy potrzebujemy, więc nie będę zdradzał wszystkiego, ale wiemy też jak się zresetować.
Wszystko po to, by finałową serię zamknąć już w sobotę.
– Mamy nadzieję, że uda nam się zakończyć 3:0 w Poznaniu, ale wiemy, jak się gra na hali na wyjeździe, więc będziemy walczyć, będziemy się trzymać naszej koszykówki, żeby nas nie wyprowadziła ta inna hala i kibice – mówi Klaudia Wnorowska. – Tam naprawdę ciężko się gra, ale plan jest 3:0, wygrać złoto, cieszyć się i wracać tutaj do Lublina z Poznania z wygranymi.
W taki scenariusz wierzą lubelscy kibice, starsi i młodsi.
– Poznań, to jest waleczna drużyna, ale my mamy lepsze zawodniczki. Zagraliśmy mniej spotkań. Poznań wymęczony w półfinale, tak że wierzymy, że to się skończy już w sobotę.
– Koszykarki mega dobrze sobie poradziły w tych dwóch meczach i liczę, że w Poznaniu też będzie tak samo.
A będziesz dopingować w Poznaniu?
– Raczej nie w Poznaniu, raczej w telewizji. Bardzo się cieszę, że AZS już wygrał dwa razy. Też właśnie liczę na to, że wygrają trzeci mecz i zdobędą puchar.
Duża grupa kibiców jedzie z Lublina do Poznania?
– Będzie cały sektor biało-zielony. Jedziemy do Poznania po mistrza. Wraca mistrz do Lublina!
Pozostaje mieć nadzieję, że Poznań dla lubelskiej koszykówki będzie tak samo szczęśliwy jak trzy lata temu Polkowice.
„Szampan w Polkowicach będzie mieć biało-zielony kolor, bo to są barwy AZS UMCS Lublin. 83-82. AZS UMCS Lublin mistrzem Polski w koszykówce kobiet Anno Domini 2023!” – tam mistrzostwo Polski dla Lublinianek komentował wtedy Józef Kufel, dziennikarz sportowy Radia Lublin.
Pora więc zamienić 2023 na 26.
A pierwsza okazja ku temu już pojutrze w Poznaniu. Jeśli lubelskim koszykarkom powinęłaby się noga, wówczas kolejny mecz finałowej serii zostanie rozegrany w niedzielę, także na terenie rywalek. W przypadku remisu po czterech spotkaniach decydujące starcie odbędzie się w Lublinie w środę 22 kwietnia.
JK / opr. PrzeG
Fot. Iwona Burdzanowska
