Piłkarki ręczne PGE MKS-u ElVolt Lublin zmierzą się z Eneą MKS-em Gniezno w ćwierćfinale Pucharu Polski. Oba zespoły niedawno zmierzyły się ze sobą w meczu ligowym. Lublinianki wygrały 28:26.
Skrzydłowa MKS-u Adrianna Górna mówi, co należy poprawić względem tamtego spotkania, aby zwycięstwo bardziej okazałe.
– Na pewno spokojnie podejść do rzutów stuprocentowych, bo jednak ostatnio to dużo było winy w tych naszych nieskutecznych rzutach. Bramkarka z Gniezna była bardzo dużym wsparciem dla nich. Gra jeden na jeden w obronie. Dochodzą też nasze indywidualne akcje. Wydaje mi się, że więcej tych akcji dwójkowych, dogadanych i powinno być spokojnie.
Trener Paweł Tetelewski chciałby tym meczem zrehabilitować się kibicom za ligową porażkę z Zagłębiem Lubin. – Zawsze kiedy przygotowujemy się do tego meczu powtarzam dziewczynom, że to jest zespół, który oddaje najwięcej rzutów w Superlidze z drugiej linii. Na pewno trzeba być na to przygotowanym. Dobrze współpracują z obrotem, trzeba tutaj szczelnie zagrać w obronie. Trzeba podejść do tego meczu bardzo skoncentrowanym, żeby nic się nie wydarzyło i na pewno trzeba ten mecz wygrać, troszeczkę wrócić na te właściwe tory, na których byliśmy. Po ostatnim meczu, myślę, że jest to dobry moment do tego, żeby zagrać dobry mecz i pokazać, że dalej walczymy o najwyższe cele.
CZYTAJ: Kapitan MKS-u Lublin: Nie składamy broni w walce o mistrzostwo [KONKURS]
Początek spotkania w Hali Globus jutro (02.04) o 18:00.
PJ
Fot. PGE MKS El-Volt Lublin FB
