Sposobem na spożycie mniejszej ilości kalorii w święta może być tak zwane „odchudzenie” niektórych potraw.
CZYTAJ: Święta przy stole nie muszą być niezdrowe. Delektujmy się spotkaniem i potrawami
– Chodzi o zastąpienie np. tłustych produktów, mniej kalorycznymi składnikami – mówi dietetyk, Kinga Głaszewska-Furman. – To na przykład zamiana majonezu na sos jogurtowo-majonezowy – ważne, żeby był na jogurcie naturalnym, gęstym, a nie na greckim, ponieważ greckie też mają ok. 10 procent tłuszczu, prawie tak samo jak śmietana. Jogurt, trochę majonezu i musztarda, która wzbogaci smak. Fajnie też, jeżeli komponujemy potrawy świąteczne i mamy wpływ na to, co na stole będzie, to żeby były tam warzywa. Jedząc warzywa, błonnik, nasycimy się szybciej, a przy okazji będzie to zdrowe dla naszego organizmu i naszego trawienia.
Dobrym sposobem, który warto zastosować w święta jest też stosowanie techniki uważnego jedzenia. Chodzi o wolne jedzenie i dokładne przeżuwanie pokarmów, co również znacznie poprawia trawienie.
– Nasz mózg potrzebuje ok. 20 minut, żeby doszedł do niego sygnał, że już jesteśmy najedzeni, więc im wolniej przeżuwamy i rozgryzamy pokarm, tym jest szansa, że zjemy mniej i będziemy najedzeni – mówi Kinga Głaszewska-Furman. – To tzw. „uważne jedzenie” – technika, która polega najpierw na patrzeniu na pokarm, jaka może być jego struktura, później mamy zmysł węchu, żeby skupić się też na zapachu. I kiedy coś przegryzamy, to żeby kilkanaście razy przegryźć dany kęs, co też ułatwi naszemu organizmowi, żeby się szybciej i sprawniej trawiło.
Dietetyk radzi, że dobrym sposobem na uniknięcie przejedzenia jest też wypicie szklanki wody przed posiłkiem.
RyK/ opr. DySzcz
Fot. pixabay.com
