Dziś prima aprilis – dzień żartów i psikusów

EAttachments9425639943e16a9c2090491b1c295375f86e8ae xl

1 kwietnia w wielu krajach jest obchodzony prima aprilis – dzień żartów i psikusów, będący okazją do opowiadania zmyślonych, fantastycznych historii i bajeczek. Tego dnia można celowo wprowadzać w błąd i przekonywać innych, by uwierzyli w coś nieprawdziwego. Żarty powinny być jednak nieszkodliwe, a dowcip szybko zrozumiany.

CZYTAJ: Lotnicza nowość z Lublina. Pierwszy lot do Trapani prawie bez wolnych miejsc

Określenie „prima aprilis” pochodzi z łaciny od „prima dies aprilis”, czyli po prostu pierwszy dzień kwietnia. Przyjmuje się, że korzenie tego święta sięgają starożytnego Rzymu i Grecji. Do Polski figle i psoty dotarły z krajów zachodnich w XVI wieku, a upowszechniły się w kolejnym stuleciu. 1 kwietnia opowiadano zmyślone historie i robiono przeróżne dowcipy. Powszechna była opinia, że tego dnia nie należy robić żadnych rzeczy ważnych i poważnych. Zwyczaj niewinnego oszukiwania się przetrwał do dziś.

W Wielkiej Brytanii i innych krajach anglojęzycznych dzień ten jest nazywany Dniem Głupca i można tam robić żarty tylko do południa. We Francji istnieje zwyczaj przypinania do pleców kartki z rybą, wtedy gdy się kogoś nabierze. Dlatego tam 1 kwietnia jest obchodzony jako Dzień Kwietniowej Ryby. W innych krajach funkcjonują różne nazwy, na przykład na Litwie to Dzień Kłamcy, a w Portugalii – Dzień Kłamstwa.

Pochodzenie primaaprilisowych zwyczajów nie jest do końca wyjaśnione. Uważa się, że tradycja ta wywodzi się ze starożytności, z jednego z kwietniowych świąt rzymskich. Według jednej hipotezy, pochodzi z uroczystości Cerealiów obchodzonej 19 kwietnia, podczas której proszono boginię urodzaju Cererę o prima aprilis, czyli urodzajny kwiecień. Według innej hipotezy, kwietniowe żarty wzięły się od święta na cześć bożka śmiechu i wesołości, przypadającego 1 kwietnia, kiedy Rzymianie obchodzili Nowy Rok. Grecy łączą historię tego dnia z mitem o Demeter i Persefonie. Persefona miała zostać porwana do Hadesu na początku kwietnia. Matka Demeter szukając jej, kierowała się echem głosu córki, ale echo ją zwiodło.

Prima aprilis to prawdopodobnie dość demokratyczny zwyczaj, dotyczący wszystkich stanów i warstw społecznych, między innymi w XVII wieku na dworze króla Francji Ludwika XIII odbywały się wesołe zabawy, polegające na wzajemnym wprowadzaniu się w błąd. Monarcha nie tylko zezwalał na różne żarty, ale także sam chętnie brał w nich udział. Z kolei kroniki XIX-wiecznej Warszawy zawierają opisy żartów, zakładów, wyprowadzania w pole czy zamydlenia oczu, właśnie w prima aprilis.

Informacyjna Agencja Radiowa / opr. PaW

Fot. pixabay.com

Exit mobile version