Za mało rodzin. O pieczy zastępczej w Lublinie

EAttachments8032087842dac47185ddd9339b6157bd5a88ec0

Konferencja naukowo-praktyczna poświęcona aktualnym wyzwaniom i kierunkom rozwoju systemu pieczy zastępczej w Polsce została zorganizowana przez Katedrę Nauk o Rodzinie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. Jana Pawła II. 

– Nie tylko rodzina zastępcza, ale rodzina w ogóle w przestrzeni publicznej spychana jest na margines życia. Należy odwracać tę tendencję – mówi dr Renata Pomarańska z Katedry Nauk o Rodzinie KUL. – Pierwszym punktem powinna być praca z rodziną, przygotowanie młodych ludzi, żeby tworzyć trwałe związki małżeńskie, które stwarzają bezpieczeństwo dla dzieci.

CZYTAJ:  Pomoc dla wszystkich. KUL uruchamia Centrum Wsparcia i Rozwoju [ZDJĘCIA]

– Podstawowym problemem pieczy zastępczej jest brak chętnych do podjęcia się rodzicielstwa zastępczego – mówi Aleksandra Sikorska ze Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce w Polsce. – Polska ma pomysł na deinstytucjonalizację tego systemu. Dotyczące tego działania cały czas się dzieją. Natomiast widzimy, że na potrzeby dzieci nie starcza ani rodzin zastępczych, ani placówek opiekuńczo-wychowawczych.

Liczba dzieci, które oczekują na umieszczenie w pieczy zastępczej, stale rośnie. Zdaniem ekspertów za wzrost odpowiada m.in. rosnąca świadomość społeczna o przemocy wobec najmłodszych.

MLJ / opr. ToMa

Fot. pixabay.com

Exit mobile version