Siatkarze InPost ChKS-u Chełm ulegli ZAKSIE Kędzierzyn Koźle 0:3 w 26. kolejce PlusLigi. Najbliżej szczęścia gospodarze byli w pierwszym secie, w którym na przewagi przegrali 29:31. W pozostałych partiach uzbierali 17 i 18 punktów.
Najbardziej wartościowym graczem meczu został środkowy zwycięskiej ekipy Karol Urbanowicz.
Według trenera ChKS-u Krzysztofa Andrzejewskiego wynik nie do końca odzwierciedla wydarzenia na parkiecie: – W mojej ocenie wynik 3:0 nie oddaje jakości tego spotkania z naszej strony. Myślę, że to był całkiem wyrównany mecz. W każdym secie zaważył moment przestoju, zazwyczaj wymuszony dobrą zagrywką rywali. Ale taka jest siatkówka – kto zagrywa, ten wygrywa. Tym razem lepiej zagrywał zespół z Kędzierzyna, szczególnie w ważnych momentach i to on wywozi trzy punkty. Niemniej widać było to, co charakteryzowało nas przez cały sezon, czyli walkę.
– Jeszcze nie odpuszczamy tego sezonu, dla nas cały czas piłka jest w grze. Chcemy pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie. Choć cel jest osiągnięty, to na pewno będziemy do końca starali się pokazywać jak najlepszą siatkówkę. Musimy teraz tydzień popracować i przygotować się jak najlepiej do meczu z Projektem Warszawa – dodaje trener.
A ten mecz w sobotę 21 marca o 17:30. Będzie to ostatnie w sezonie spotkanie chełmskiego beniaminka, który zdołał utrzymać się w PlusLidze.
Media społecznościowe InPost ChKS Chełm / JK
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
