Paliwo coraz droższe. W tle konflikt na Bliskim Wschodzie

EAttachments9370425c1987ffff4c2a50ec30a2642569e289d xl

Konflikt na Bliskim Wschodzie widać na… stacjach paliw w Lublinie i regionie. Z jednej strony kierowcy tankujący na zapas, z drugiej rosnące z dnia na dzień ceny.

– W ostatnich dniach ceny wzrosły chyba do 6,20 za litr, jeśli chodzi o benzynę 95. Zabezpieczam się na przyszłość, bo wiem, że ceny pójdą w górę. Troszkę poszło w górę, ale nie wiem, jak będzie dalej – mówią mieszkańcy. – Myślę, czy dzisiaj nie pójść zobaczyć. Mam dwa samochody i pusty bak. Nie wiem, czy nie będę musiał zatankować, bo nie wiem, jak dalej potoczy się sytuacja. Nie da się tankować na zapas, a ceny strasznie poszły do góry. Jestem kierowcą zawodowym, więc mocno to odczuję. Tygodniowo trzeba mi było 400 złotych, a teraz trzeba dołożyć 20 procent.

CZYTAJ: Ekspert o celach USA: Osłabienie militarne Iranu i zmiana władzy na przychylną

Jak udało się nam ustalić, na jednej ze stacji benzynowych w Białej Podlaskiej ceny paliw od niedzieli wzrosły w przypadku benzyny 95 o 26 groszy, 98 o 40 groszy, a diesla nawet o 66 groszy.

– Taka sytuacja była do przewidzenia – mówią bialscy kierowcy. – Sporo wzrosła, to da się zauważyć gołym okiem. Widać skutki tego, co dzieje się na świecie. Na pewno było to do przewidzenia, bo zawsze są jakieś konsekwencje. Myślę, że to jednak się uspokoi. 

W regionie, na przykład w Puławach, Łęcznej czy Łuszczowie, ceny benzyny w ostatnich dniach wzrosły o 20 groszy na litrze. Eksperci wskazują, że wzrost cen paliw jest nieunikniony, ale scenariusz, w którym benzyna kosztowałaby 8–9 zł za litr, jest mało prawdopodobny.

MaK / MaT / opr. WM

Fot. pixabay.com

Exit mobile version