Nie będzie tablicy Róży Luksemburg w Zamościu. Miasto konsultuje sprawę

EAttachments937218382483de059d699d3d9a96cd364d626a1 xl 1

Tablica upamiętniająca Różę Luksemburg nie pojawi się w najbliższym czasie w przestrzeni publicznej Zamościa.

Początkowo miasto zapowiadało, że zawiesi ją na kamienicy przy ulicy Staszica, gdzie znajdowała się poprzednia tablica poświęcona działaczce – zdjęta w 2018 roku w ramach dekomunizacji. Potem ratusz informował, że tablica będzie ustawiona na sztalugach w urzędzie miasta. Z tego planu też zrezygnowano, głównie ze względu na ostry sprzeciw Instytutu Pamięci Narodowej, do którego miasto nie wystąpiło o opinię. Teraz musi to nadrobić.

– Chcemy, by ta tablica zawisła, taki jest nasz zamiar, ale trzeba szanować prawo – podkreśla prezydent Rafał Zwolak. – Opinia IPN nie jest wiążąca, ale musimy o nią wystąpić oficjalnie. Chciałbym też mieć spełnione te prawne aspekty, żeby nikt mi nie zarzucił łamania prawa. Na razie tablicy nie będziemy pokazywać. Do Zamościa przyjeżdżają ludzie z całego świata, po to, by zobaczyć miasto, w którym urodziła się Róża. 

– Wszyscy słyszeli jej nazwisko, ale wciąż brakuje o niej wiedzy – podkreśla autorka biografii Róży Luksemburg, uczestniczka konferencji Weronika Kostyrko. – Ona się tak zlała w powszechnej świadomości, że to była ta od Lenina, od Dzierżyńskiego. Tak jest widziana tylko w Polsce. W bardzo wielu krajach świata jest ikoną lewicy współczesnej, lewicy demokratycznej. Lewicy, która marzyła o społeczeństwie równym, sprawiedliwym i wolnym. I dlatego jest ona pamiętana w bardzo wielu krajach świata. Np. w Japonii jest najbardziej znaną działaczką z historii ruchu robotniczego w Europie.

CZYTAJ: Co dalej z tablicą? IPN apeluje w sprawie Róży Luksemburg

IPN przekonuje, że Róża Luksemburg była komunistką a jej honorowanie jest sprzeczne z prawem. 

– Dziś musimy walczyć z próbą dekomunizacji w przestrzeni publicznej – powiedział dyrektor lubelskiego oddziału IPN dr Robert Derewenda. – Dzisiaj przywracamy pamięć ofiarom systemu komunistycznego. A jednocześnie jest próba przywrócenia pamięci o tych, którzy ten ruch tworzyli. 

Z inicjatywą ponownego umieszczenia tablicy w Zamościu wyszła niemiecka fundacja jej imienia. Prezydent Zamościa zapowiedział, że w sprawie upamiętnienia Róży Luksemburg zechce przeprowadzić też konsultacje z mieszkańcami miasta.

JN / opr. LisA

Fot. Joanna Nowicka

Exit mobile version