Ponad cztery godzinie dziennie spędzają nastolatki w Polsce w mediach społecznościowych – alarmują specjaliści z NASK – Państwowego Instytutu Badawczego. Jak pokazują najnowsze raporty, ponad 16 procent nastolatków deklaruje, że nie jest w stanie wytrzymać bez mediów społecznościowych dłużej niż godzinę.
O szczegółach Tomasz Maczulski.
„Scrollowanie to nie odpoczynek”
Jak wynika z danych NASK, co czwarty nastolatek chciałby, ale nie jest w stanie scrollować mediów społecznościowych przez mniej niż godzinę dziennie. Stąd też telefon komórkowy przy stole wielkanocnym, ale nie tylko, to coraz częstszy widok w polskich rodzinach.
– Scrollowanie to nie odpoczynek – podkreśla psycholog i wykładowca Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, Magdalena Wrońska. – Scrollowanie to jest nieustanne dostarczanie bodźców naszemu mózgowi, które on musi cały czas przetwarzać, jakoś sobie z tym poradzić i zużywać na to energię. Absolutnie nie jest to odpoczynek, bo to nie sprzyja regeneracji zasobów. Nie każdy scrolluje przez taką samą ilość czasu i tutaj dochodzimy trochę do tego uzależnienia, gdzie podstawową rzeczą jest to, że tracimy kontrolę nad czasem, jaki poświęcamy na scrollowanie.
Rekordziści przed telefonem spędzają nawet do kilkunastu godzin dziennie, zwłaszcza w weekendy – alarmują specjaliści.
– Warto uświadomić sobie, dlaczego sięgamy po telefon – dodaje Magdalena Wrońska. – Czy to, że sięgam po telefon w trakcie świąt, scrolluję i wybieram tę czynność, zamiast nawiązywania relacji z moimi najbliższymi, przypadkiem nie wynika z faktu trudności w kontaktach z rodziną? Bardzo często święta to jest jednak napięta, nerwowa atmosfera.
Konsekwencje dla zdrowia
Długie godziny spędzone przed ekranem mają również swoje konsekwencje.
– Bóle kręgosłupa, obniżona samoocena czy zaburzenia koncentracji to tylko niektóre z nich – wyjaśnia Anna Borkowska z NASK. – Nauczyciele potwierdzają to ze swojej praktyki, mówiąc o tym, że poziom koncentracji współczesnej młodzieży spada nawet poniżej takiego poziomu umożliwiającego efektywną naukę. Lekarze z kolei wskazują na to, że pogarsza się jakość snu. Młodzi ludzie śpią o wiele krócej niż pokolenia, które dorastały przed nimi, bo okazuje się, że światło niebieskie, które emituje ekran, hamuje wydzielanie melatoniny.
Psycholodzy zwracają także uwagę na konsekwencje dotyczące zaburzeń samooceny.
– Widzimy też, że powoduje to dosyć poważne skutki społeczno-emocjonalne, bo media społecznościowe są środowiskiem, gdzie podlegamy między innymi takiemu zjawisku jak porównania społeczne – wskazuje Anna Borkowska. – One są napędzane przez te wyretuszowane wizerunki w mediach społecznościowych, porównywanie się do bardzo wystylizowanego wizerunku innych osób, do takiego życia, które wygląda jak przebywanie na Wyspie Szczęśliwości.
Ile czasu w telefonie spędzają młodzi mieszkańcy Lublina?
– Pewnie dużo. Czasami ciężko jest się oderwać – przyznają Lublinianie. – Przeważnie scrollujemy z nudów. Scrollujemy gdzieś tak około dwóch, trzech godzin dziennie, myślę, że to jest minimum. Ja bym powiedział, że to jest tak średnio. Staram się to jakoś dawkować.
Warto ograniczać czas spędzany online
– Całkowicie od internetu się nie odetniemy, ale warto ograniczać czas spędzany online – dodaje Magdalena Wrońska. – Warto też wyznaczyć sobie taką zasadę małych kroków, bo te małe kroki pozwalają nam zbudować przekonanie o własnej skuteczności, o tym, że daliśmy radę, że wytrzymaliśmy właśnie te pięć minut, później dziesięć minut. Też nie możemy na siebie nakładać takiej presji, że teraz musimy odpoczywać, bo tak mówiła jakaś pani w radiu. Wystarczy nawet po prostu wyciszyć telefon, odłożyć go gdzieś dalej, skupić się na czynnościach, które nie wymagają używania telefonu, wyjść na spacer. To nawet już nie jest sam telefon, tylko ludzie też się zamykają, zakładając słuchawki. Czyli tak już zupełnie się odcinają i pokazują innym, że nie chcą nawiązywać kontaktu. Wydaje mi się, że tracimy przywilej doświadczania życia, obserwowania drugiego człowieka, ale też po prostu nawiązywania bliższych relacji.
Stąd też apel ekspertów: zalogujmy się do życia i wylogujmy z internetu. Ale wszystko oczywiście z głową.
MaTo / opr. WM
Fot. pexels.com
