Podwyżki cen paliw uderzają w branżę transportową. Po ataku na Iran podrożał przede wszystkim olej napędowy, którym napędzane są ciężarówki.
Jak na tę sytuację zareagowali przewoźnicy z Białej Podlaskiej i Siedlec? Sprawdzała to Małgorzata Tymicka.
– Takie wysokie wzrosty ceny paliw bardzo nas zaskoczyły – przyznaje właściciel firmy transportowej z Białej Podlaskiej, Marcin Potapczuk. – Ceny hurtowe oleju napędowego w niektórych stacjach skoczyły o złotówkę w górę. To wzrost niesamowity. Przewoźnicy są przerażeni tą sytuacją. Druga rzecz, że brakuje tych paliw na stacjach. To jest jakiś skandal, że tak się dzieje w naszym kraju.
Jak wzrosty cen paliw przekładają się na pracę przewoźników?
– Cena paliwa ma bezpośredni wpływ na cenę naszych usług i rentowność – tłumaczy Potapczuk. – Jeżeli paliwo wzrasta o złotówkę, to znaczy, że nam ta rentowność spada o złotówkę z kilometra niżej, więc kolejny cios w naszą branżę. Cena kilometra przejechanego ciężarowego samochodu jest wprost proporcjonalna do ceny paliwa. Skoro paliwo wzrasta, to cena frachtu też powinna wzrosnąć, ale czy ona wzrośnie, czy klienci tak zareagują, to jest nasze pobożne życzenie.
CZYTAJ: Panika czy realne zagrożenie? Ceny paliw niepokoją konsumentów
„Konsumenci napędzili ten wzrost”
– Sami konsumenci napędzili ten wzrost cenowy paliw – powiedziała w rozmowie z Radiem Lublin ekonomistka dr Dorota Tokarska z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. – Pierwsze informacje, które pojawiły się w mediach odnośnie możliwych problemów w dostępie do ropy naftowej, zostały zaakceptowane przez konsumentów. W ogóle nie trafił do nich argument, że Polska dysponuje zapasami ropy naftowej co najmniej na trzy miesiące, jeśli nie więcej, szczególnie patrząc na to, że akurat kończy się sezon grzewczy. I cóż, ruszyli na stację. Na wszelki wypadek. A jeśli popyt rośnie, to cena rośnie.
CZYTAJ: Paliwo coraz droższe. W tle konflikt na Bliskim Wschodzie
– Klienci na razie obserwują sytuację z tego, co rozmawiamy – mówi właściciel firmy transportowej z Białej Podlaskiej, Łukasz Michalak. – Czekamy, co będzie dalej, bo każdy liczy, że to się uspokoi i ceny wrócą z powrotem do tych cen wcześniejszych. Przy obecnej sytuacji nasza marża jest już naprawdę na dosyć niskim poziomie. Jeżeli będziemy jeszcze musieli z tej marży pokryć rosnącą cenę paliwa, to już za trochę będziemy pracować charytatywnie, a nie biznesowo. Mamy sygnały, że w krajach zachodnich te ceny nie wzrosły aż tak diametralnie jak u nas. Trzeba zadać pytanie, dlaczego u nas jest taki wzrost. Nasz rząd mówi, że jesteśmy tak zabezpieczeni, jeśli chodzi o magazyny prawie pełne, a ceny rosną na potęgę w ciągu dwóch dób.
„To dramat”
Przewoźnik międzynarodowy Waldemar Jaszczur już podliczył pierwsze straty związane z podwyżką ceny paliwa.
– Moja stała trasa to jest Polska – Anglia – Polska. Muszę na dzień dzisiejszy dołożyć 300 euro do samego paliwa, nie lecząc innych kosztów – mówi Jaszczur. – Zwróciłem się z zapytaniem do swojego klienta, czy nie zechciałby partycypować w tych kosztach. Stanowczo i zdecydowanie odpowiedział mi, że nie, gdyż on może skorzystać na przykład z przewoźnika ukraińskiego, który w ogóle nie dopomina się o żadną podwyżkę, a i tak jeździ po tańszych stawkach. Zaniemówiłem, jak usłyszałem taką odpowiedź. Nie tylko ja jestem w tej sytuacji, w mojej ocenie cała branża jest w tym momencie pod wielkim znakiem zapytania, jeśli chodzi o dalszą egzystencję i dalszą działalność. Jest to dramat.
– Branża transportowa generalnie ma w ostatnich latach problem i z cenami paliw, i z różnymi restrykcjami, które są na nich aktualnie nakładane – wskazuje dr Tokarska. – Nie będzie to dla nich łatwy rok. Jeżeli to się rzeczywiście przełoży na długoterminowe utrzymanie wysokich cen paliw, to będą to firmy, które będą musiały się chyba w największym stopniu zastanowić nad strategią działania, nad obniżeniem kosztów w innych obszarach albo niestety nad podniesieniem cen, co przełoży się na wzrost kosztów dla nas wszystkich.
W opinii ekspertów wzrost ceny paliw może przełożyć się między innymi na wzrost cen przewożonych przez firmy transportowe produktów, np. żywność. Ale podwyżki te nie są spodziewane w najbliższym czasie.
Wzrosły też znacząco ceny innych paliw, co zauważyli kierowcy osobówek.
MaT / opr. WM
Fot. pixabay.com
Pliki dźwiękowe
Ceny paliw w górę. Branża transportowa bije na alarm

![Radość dzieci i postrach koni. Betonowe dinozaury mają już pół wieku [ZDJĘCIA] 2 EAttachments93729350ac4acec6dcc92b483485b4f8305ce66 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/03/EAttachments93729350ac4acec6dcc92b483485b4f8305ce66_xl-350x250.jpg)

![Zamalowano napis o Róży Luksemburg. Radny Lewicy: Byliśmy bardzo zaskoczeni [ZDJĘCIA] 4 EAttachments93728285a8eeafcb54da2478b189d2fa80462ab xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/03/EAttachments93728285a8eeafcb54da2478b189d2fa80462ab_xl-350x250.jpg)
![Sejmik apeluje o wsparcie dla Grupy Azoty Puławy i rolników [ZDJĘCIA] 5 EAttachments9372980358acb118577be2f96044fb81e5c1804 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/03/EAttachments9372980358acb118577be2f96044fb81e5c1804_xl-1-350x250.jpg)


![Po 40 latach wracają do zbrodni w Zwierzyńcu. Archiwum X prosi o pomoc [ZDJĘCIA] 8 EAttachments93717715ba248d1cb4f4e595f230ad43e31a897 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/03/EAttachments93717715ba248d1cb4f4e595f230ad43e31a897_xl-350x250.jpg)

