Grupa Azoty wstrzymuje przyjmowanie nowych, marcowych zamówień na nawozy azotowe. Powodem tej decyzji jest niestabilna sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Spółka jednak dementuje pojawiające się w przestrzeni medialnej informacje o wstrzymaniu produkcji.
Według przedstawicieli spółki, nowe zamówienia nie są przyjmowane ze względu na wzrost cen gazu. Wczoraj ten podstawowy surowiec do produkcji nawozów azotowych podrożał o ponad 35 procent – wskazują w oficjalnym stanowisku przedstawiciele Grupy Azoty. Jednoczenie podkreślają, że nie ma zagrożenia w pokryciu zapotrzebowania rynku krajowego. Realizowane są zamówienia z poprzednich okresów, a Autoryzowana Sieć Dystrybucji, posiada zaopatrzone w nawozy magazyny.
– Chodzi o ceny gazu – informuje rzecznik prasowy spółki, Grzegorz Kulik. – 2 marca ceny gazu, kluczowego surowca do produkcji nawozu wzrosły od 35 do 50 procent. Dziś obserwujemy kolejne wzrosty sięgające 30 procent. To mogą być ruchy krótkookresowe, ale skala podwyżek jest bardzo duża. Producenci spoza Europy natychmiast podnieśli ceny nawozów. My nie zdecydowaliśmy się przerzucić tak wysokich kosztów na naszych partnerów. Z drugiej strony przyjmowanie nowych zamówień na dotychczasowych warunkach oznaczałoby dla spółki poważne ryzyko finansowe.
POSŁUCHAJ: „To nie jest operacja, to wojna”. Dr Andrzej Szabaciuk o konflikcie na Bliskim Wschodzie
Jak czytamy w stanowisku, nie zostało wstrzymane przyjmowanie zamówień na nawozy wieloskładnikowe, gdzie udział kosztów gazu w całkowitym koszcie produkcji jest niższy niż w przypadku nawozów azotowych.
ŁuG / opr. LisA
Fot. Sławomir Kłak / nadesłane Grupa Azoty Puławy S.A.
