Złe dobrego początki. Bogdanka LUK wróciła na zwycięską ścieżkę [ZDJĘCIA]

EAttachments9349007352e84bf894bb6c2f3cf8e163eb74b5d xl 1

Siatkarski thriller w Hali Globus. Siatkarze Bogdanki LUK Lublin przełamali fatalną passę trzech porażek z rzędu w PlusLidze i pokonali Ślepsk Malow Suwałki 3:2.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Pierwszy set rozpoczął się bardzo źle dla Lublinian. Przegrywali już 24:15, ale dzięki fantastycznej serii Wilfredo Leona Bogdance LUK-owi udało się odrobić aż 6 punktów. Jednak to nie wystarczyło do wygranej. W kolejnej części spotkania gospodarze przez pewien czas prowadzili, jednak w końcówce przegrali na przewagi 27:29. Na szczęście porażki podrażniły stojących pod ścianą Lublinian i kolejne dwa sety dość łatwo padły ich łupem 25:19 i 25:17. A w tie-breaku gospodarze dzięki fantastycznemu powrotowi Mariusza Malinowskiego po kontuzji nie pozostawili już złudzeń Ślepskowi, gromiąc go 15:4.

MVP meczu został wybrany francuski przyjmujący Bogdanki LUK-u Hilir Henno, zdobywca 20 punktów.

Z odwrócenia losów rywalizacji zadowolony jest kapitan mistrzów Polski Marcin Komenda: – Wielkie słowa uznania dla nas za powrót w trudnej sytuacji. Było 2:0 dla Ślepska i wydawało się, że wszystko zmierza ku wygranej drużyny gości, natomiast my świetnie wróciliśmy do gry, dużo dobrej atmosfery pojawiło się na boisku. Myślę, że wyciągnęliśmy ten mecz wolą walki. 

Bohaterem gospodarzy był wracający do gry po kontuzji Mateusz Malinowski, który na parkiecie pojawił się od początku trzeciego seta: – Przez dwa sety patrzyłem, co się dzieje. Brakowało takiego wigoru. I nie dziwię się, bo chłopaki grają, co trzy dni. Na szczęście na początku kilka piłek mi wyszło, poczułem „krew”. I potem już jakoś poszło. Hilir Henno zagrał świetne zawody, trzymał ofensywę. Zaczęliśmy po prostu lepiej zagrywać. Cuda to nie były, nie były to wcale nie wiadomo jakie zagrywki, ale kierowane w odpowiednią strefę, żeby zrobić problem przeciwnikowi.  

Bogdanka LUK Lublin ma 39 punktów i zajmuje czwarte miejsce w tabeli.

W kolejnym spotkaniu podopieczni trenera Stephana Antigi już we wtorek na wyjeździe zmierzą się z trzecim w stawce Indykpolem AZS Olsztyn.

JK / opr. ToMa

Fot. Iwona Burdzanowska 

Exit mobile version