Znowu będzie ślisko, wraca odwilż i marznące opady śniegu. Wieczorami i w nocy z kolei temperatury na minusie. To wszystko spowoduje gołoledź. Może być niebezpiecznie zarówno na drogach, jak i chodnikach. Tylko w weekend policja odnotowała 165 kolizji, które były spowodowane między innymi cienką warstwą lodu. Instruktorzy jazdy przypominają, jak w czasie gołoledzi poprawnie korzystać z pomocy systemów wspomagania w samochodzie.
Trudne dni dla kierowców i pieszych
– Kolejne dni będą trudne zarówno dla kierowców, jak i pieszych, zwłaszcza że w województwie lubelskim w niektórych miejscach zalega jeszcze ponad 20 centymetrów śniegu – mówi Arkadiusz Wójtowicz z portalu Fanipogody.pl. – Wygląda na to, że od jutra stopniowe ocieplenie. Miejscami możliwe są słabe opady śniegu. Niewykluczone, że nawet na przeważającym obszarze pojawi się marznący deszcz i marznąca mżawka. To jest bardzo prawdopodobne. Będziemy musieli zachować ostrożność na drogach i chodnikach, bo będzie niestety gołoledź. Zarówno jutro w ciągu dnia, szczególnie w drugiej części i w nocy z wtorku na środę będziemy mieli ponownie dość niebezpieczną sytuację pogodową. Jeśli chodzi o pokrywę śnieżną, może powiedzmy sobie, ile przed odwilżą jej zalega na obszarze województwa lubelskiego na stacjach Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Najwięcej śniegu mamy w Zamościu – 21 centymetrów, 20 centymetrów we Włodawie, 19 centymetrów w Terespolu, 18 centymetrów w podlubelskim Radawcu.
CZYTAJ: Dużo kolizji i dwa wypadki. Policja podsumowała weekend
– Przede wszystkim trzeba mieć świadomość tego, jak działają nowoczesne systemy w samochodach – wskazuje Jakub Jankowski, instruktor techniki jazdy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. – Z tym kierowcy czasem mają problem. Wystarczy zrozumieć, że ABS działa w taki sposób, że w momencie, kiedy dociśniemy ten hamulec z pełną siłą, on się aktywuje, nie doprowadzi do zablokowania kół, więc efektywnie możemy na takiej nawierzchni hamować, ale w międzyczasie jeszcze możemy tym samochodem sterować. Czyli jeżeli my ruszymy kierownicą, skręcimy w lewo lub w prawo, to ten samochód ma szansę ominąć jakąś przeszkodę, która na środku nam stanęła, a o tym niestety kierowcy czasem zapominają i suną bezwładnie samochodem, uderzając jeden w drugiego.

– Jeśli chodzi o kolizje, odnotowaliśmy faktycznie dość spory wzrost w stosunku do takich normalnych warunków drogowych, tych kolizji było 165 – mówi podkomisarz Renata Szpakowska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Jeśli chodzi o takie najbardziej niebezpieczne zdarzenie, to odnotowaliśmy je w niedzielę u miejscowości Prawiedniki koło Lublina. Z naszych ustaleń wynika, że kierujący dostawczym Volkswagenem wyjeżdżał z lokalnej drogi, zjeżdżając z dość sporego wzniesienia, gdzie było po prostu ślisko. Nie był w stanie wyhamować na oblodzonej nawierzchni. Auto zaczęło sunąć w dół, po czym wjechało na drogę prowadzącą z Lublina do Bychawy. Tam dostawczy Volkswagen zderzył się z osobowym Volkswagenem, który jechał w kierunku Lublina. Siła uderzenia była na tyle duża, że auto zostało zepchnięte na przeciwległy pas jezdni, gdzie zderzyło się z nadjeżdżającym Volvo. Poszkodowana została jedna osoba.
O czym powinni pamiętać kierowcy?
– Spokojne ruchy kierownicą mogą spowodować, że ominę to zagrożenie, ale tutaj też zawsze odnoszę to do starych, sprawdzonych metod – mówi Jakub Jankowski. – Jeżeli mam hamować i widzę wyjeżdżone dwa pasy lodu, który już się tworzy na drodze, a często tak mamy przy dojeździe do skrzyżowań, na osiedlowych uliczkach, to wystarczy, że ja zjadę o szerokość opony na przykład na odrobinę zalegającego śniegu, który daje większą przyczepność i to hamowanie będzie bardziej efektywne, ta sterowalność będzie bardziej efektywna w takiej sytuacji zagrożenia. Szukamy różnych rozwiązań, pamiętając o tym, że systemy mają nam w tym pomagać.
– Noga z gazu – dodaje podkom. Renata Szpakowska. – Wiadomo, że jeżeli będziemy jechać wolniej, to będzie nam łatwiej wyhamować. Pamiętajmy, że na takiej śliskiej nawierzchni ta droga hamowania jest o wiele, wiele dłuższa. Uważajmy też na to, by zachować odległość od pojazdu, który jedzie przed nami. Zadbajmy o wyposażenie swojego pojazdu. Warto posiadać w bagażniku chociażby jakiś koc, czy jakiś zapas wody, jedzenia, powerbank, naładowany telefon. Prędkość nie dotyczy tylko i wyłącznie pojazdów, ale także pieszych. Idźmy wolniej, patrzmy, co mamy pod nogami, bo zdradziecki może być i czarny asfalt, i czarny chodnik, bo może być po prostu pokryty bardzo cieniutką warstwą lód, tak jak było w ostatnich dniach i to faktycznie będzie bardzo, bardzo śliskie.
Eksperci przypominają, że najlepiej mieć przy sobie kijki z metalowymi końcówkami, które wbiją się w lód w razie potrzeby i pomogą pieszym. Można je wozić też w samochodzie. Przydatne dla pieszych mogą być również raczki.
RyK / opr. WM
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Trudne dni na drogach. Uwaga na gołoledź



![Większa precyzja i bezpieczeństwo. Nowy sprzęt w szpitalu wojewódzkim [ZDJĘCIA] 3 EAttachments9323864c0f06f971dd5c9293463ef0efb8e6e38 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/02/EAttachments9323864c0f06f971dd5c9293463ef0efb8e6e38_xl-1-350x250.jpg)







