Tablica, polityka i historia. Róża Luksemburg podzieliła Zamościan

EAttachments93539407aa7d9afb9f287b60b1f2751cdbd5c37 xl

Duże kontrowersje wzbudził plan miasta Zamość na upamiętnienie postaci Zamościanki i socjalistycznej działaczki społecznej, Róży Luksemburg. Poprzednia tablica jej poświęcona została zdemontowana kilka lat temu w ramach tzw. dekomunizacji. Teraz ma powrócić.

– Nowa tablica pojawi się przy ulicy Staszica, w tym samym miejscu, w którym wisiała poprzednia. To wspólna inicjatywa fundacji imienia Róży Luksemburg i miasta Zamość – tłumaczy rzecznik prezydenta Zamościa, Jacek Bełz. – Wiele osób zgłaszało do nas mailowo i w rozmowie, że rzeczywiście jest potrzeba przypomnienia Róży Luksemburg. Zwłaszcza, że bardzo wielu turystów przyjeżdżających do Zamościa pytało o tę osobę. W związku z tym chcemy zawiesić tablicę, nie gloryfikującą, tylko przypominającą, że Róża Luksemburg urodziła się w Zamościu, że była działaczką ruchu robotniczego.

Plany miasta i fundacji ostro skrytykował dzisiaj (24.02) między innymi poseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Zieliński.

– Tutaj za nami w 2018 roku została zdjęta tablica upamiętniająca Różę Luksemburg w ramach ustawy dekomunizacyjnej. W ramach tej całej akcji zdjęto także tablicę Róży Luksemburg. A dlaczego? Ponieważ to była komunistka, to była osoba, która sprzeciwiała się niepodległości Polski, odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Która mówiła, że jak Polska jest podzielona pomiędzy trzech zaborców, to te ziemie już się tak tymi zaborcami pozszywały, że nie trzeba, żeby je łączyć.

CZYTAJ: Zamość stawia na infrastrukturę. Miliony dofinansowania na ważne ulice

– 5 marca w sali Konsulatu będzie konferencja mówiąca o Róży Luksemburg, o jej charakterze, funkcjonowaniu – zapowiada Jacek Bełz. – Tam będzie też wystawa mówiąca o rodzinie Róży Luksemburg. Mamy do czynienia z całą rodziną, która była bardzo mocno patriotyczna, w różnych aspektach pojawia się ten brak patriotyzmu Róży Luksemburg. Ja chciałbym przypomnieć, że ona siedziała w więzieniu za obronę języka polskiego. Nie jest postacią jednowymiarową i trudno ją zakwalifikować w system komunistyczny.

– Szanowni państwo, mamy do czynienia z łamaniem prawa – uważa poseł PiS. – Łamanie prawa dotyczy przede wszystkim złamania ustawy, która zakazuje propagowanie komunizmu. Co więcej, zwróciłem się wczoraj do IPN-u, oddziału lubelskiego, o informację dotyczącą zawieszenia tej tablicy. Okazuje się, że organizatorzy nie zwrócili się o opinię w sprawie tej tablicy, do czego są zobowiązani, czym naruszyli ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej. Dlatego ja dzisiaj skieruję pismo o podejrzeniu popełniania przestępstwa do zamojskiej policji przez organizatorów tych uroczystości.

– My też bazujemy na opinii wojewody śląskiego z 2021 roku – wyjaśnia Jacek Bełz. – W Gliwicach dwie ulice nie zostały zmienione, a jedna to właśnie ulica Róży Luksemburg, gdyż Róża nie spełniała, według wojewody, znamion ustawy dekomunizacyjnej.

CZYTAJ: Pałac Zamoyskich w Zamościu ma szansę na rewitalizację i nowe funkcje

Na ponownym upamiętnieniu działaczki z suchej nitki nie zostawia też przewodniczący Rady Miasta w Zamościu Piotr Błażewicz.

– Zacytuję kogo my dzisiaj chcemy upamiętnić. „Niepodległa Polska to utopia burżuazji, która chce się odizolować od światowej walki klasowej. Niech nikt nie płacze nad trupem. Polska jako naród nie ma prawa do istnienia poza wielkim międzynarodowym socjalizmem”. I dzisiaj my chcemy przywrócić pamięć osoby, która tak wypowiadała się o Polsce. To jest policzek wymierzony we wszystkich tych, którzy oddali życie, zdrowie w walce z komunizmem.

Kto zapłaci za tablicę?

– Fundacja Róży Luksemburg jest sponsorem tablicy – mówi Jacek Bełz. – Napis jest dwujęzyczny i głosi, że w 1871 roku w Zamościu urodziła się Róża Luksemburg, wybitna działaczka międzynarodowego ruchu robotniczego. Trudno mi mówić o skandalu w momencie, kiedy my po prostu przypominamy postać, której nie obejmuje ustawa dekomunizacyjna. Zmarła w 1919 roku, w związku z tym jeszcze nie łapie się na żadne systemy totalitarne, o których mowa w ustawie. Jest Zamościanką i trudno to podważać, jest Zamościanką znaną na całym świecie.

A co na to mieszkańcy Zamościa?

– Czy pan się orientuje, kim była Róża Luksemburg?

– Działaczką.

– Jakie pierwsze skojarzenie, pozytywne czy negatywne?

– Pozytywne. Pozytywne. Ulica była. Tak, a teraz jest Peowiaków. No za czasów komuny jeszcze była ta ulica właśnie. Każdy po swojemu rządzi. Działaczka była swojego czasu. Takie były rządy. No działa wiadomo dla dobra, jak to się mówi ojczyzny. Teraz niech tam się wisi.

– Czy pani wie kim była Róża Luksemburg?

– Dobrze wiem. I tam nie ma jej tablicy. No bo jednak zasłużyła się. Takie były czasy, tak że powinna mieć tablicę w dalszym ciągu tam w tym miejscu, w którym miała.

CZYTAJ: Centrum Kultury i Nauki w Pałacu Zamoyskich? Miasto ma ambitny plan [ZDJĘCIA]

Róża Luksemburg urodziła się 5 marca 1871 roku, właśnie w Zamościu. Początkowo uważano, że działaczka spędziła pierwsze lata życia właśnie pod adresem Staszica, gdzie wisiała poprzednia tablica jej poświęcona, a teraz ma zawisnąć nowa. W rzeczywistości Róża Luksemburg mieszkała przy ulicy Ogrodowej – dzisiejszej Kościuszki. Postać działaczki do dziś budzi kontrowersje. Dla jednych jest ona wybitną działaczką, wręcz bohaterką, dla innych – komunistką i zdrajczynią.

JN / opr. PrzeG

Fot. JN

Exit mobile version