Prawie 230 interwencji związanych z zalanymi piwnicami, polami i posesjami odnotowali strażacy w województwie lubelskim od początku tygodnia. To konsekwencja gwałtownych roztopów.
– To wzrost lawinowy – przyznaje rzecznik komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie kapitan Tomasz Stachyra. – Ta woda, która zalewała te pomieszczenia, pochodziła z roztopów. Wzrost temperatury, również intensywne opady deszczu powodowały, że tych zdarzeń było coraz więcej. Do tej chwili odnotowaliśmy 224 interwencje w tym zakresie. Najwięcej tych interwencji było na terenie powiatu radzyńskiego, parczewskiego, lubelskiego i łukowskiego.
Zalane piwnice, pola i posesje – strażacy w ciągu ostatniej doby interweniowali w takich zgłoszeniach 35 razy.
Jak informują ratownicy, w zdarzeniach nikt nie ucierpiał. Sytuacja w województwie lubelskim związana z roztopami jest już stabilna i opanowana.
Przypomnijmy, że w ciągu doby z poniedziałku na wtorek (23/24.02) strażacy w województwie lubelskim, w związku z roztopami, interweniowali 200 razy.
CZYTAJ: Wiatr, śnieg i słońce: Polska balansuje między zimą a wiosną
Z kolei Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed oblodzeniem dróg i chodników w województwie lubelskim.
Synoptycy prognozują, że temperatura przy gruncie spadnie poniżej 0 stopni Celsjusza, co spowoduje zamarzanie nawierzchni po opadach deszczu i deszczu ze śniegiem i mokrego śniegu.
Zjawisko potrwa do czwartkowego (26.02) poranka do godziny 7.30.
RyK / opr. PrzeG
Fot. Iwona Burdzanowska
