Mrozy nie gwarantują bezpieczeństwa. Wchodzenie na zamarznięte rzeki i zbiorniki grozi tragedią

EAttachments9290333a653fe2857c6ae50c7a0fa556057a322 xl

Mimo siarczystych mrozów panujących w województwie lubelskim, wchodzenie na zamarznięte rzeki wciąż jest bardzo niebezpieczne.

CZYTAJ: Silne mrozy w regionie. Zadbajmy o naszych pupili!

Jak tłumaczy Arkadiusz Wójtowicz z portalu FaniPogody.pl, lód na rzekach jest kruchy, a jego warstwa nierównomierna. – Osobiście obserwowałem takie zjawiska z drona i ta warstwa lodu jest bardzo nierównomierna, chociażby na Wiśle w Kazimierzu Dolnym czy w rejonie Puław – mówi w rozmowie z Radiem Lublin. – Tam faktycznie widać, że lód jest cienki, kruchy, niestabilny. To trzeba mieć na uwadze i lepiej nie wchodzić na Wisłę. Niestety takich śmiałków miałem ostatnio okazję widzieć. Wchodzili nawet z dziećmi. I to właśnie na Wisłę, gdzie jest ona bardzo niebezpieczną rzeką, gdzie mamy dużą nierównomierność, jeśli chodzi o głębokość. Mamy też prądy w tej wodzie, także jest to skrajnie niebezpieczne – dodaje. 

ZOBACZ ZDJĘCIA:
Zima skuła lodem nawet Wisłę

Policja i Straż Pożarna apelują do wszystkich o to, aby nie wchodzić na zamarznięte jeziora czy rzeki. Każde takie wejście jest niebezpieczne i nigdy nie wiadomo czy lód się pod nami nie załamie – ostrzegają służby ratunkowe. 

Mimo to, wiele osób wciąż ryzykuje własnym życiem, a także życiem swoich dzieci i wchodzi na zamarznięte akweny wodne. Tak było dziś (01.02) np. nad Zalewem Zemborzyckim w Lublinie.

Służby ratunkowe co roku od wielu lat apelują o rozsądek i o to, aby nie wchodzić na wspomniany lód. Wszystko dlatego, że jest to po prostu niebezpieczne. Do wielu osób, wydaje się, że to jednak nie dociera. I ciekawość a także adrenalina wygrywają ze zdrowym rozsądkiem.

Co sądzą o tym mieszkańcy Lublina?

– Ludzie wchodzą na chwilkę i schodzą z niego. Tutaj naprawdę przy brzegu jest gruba warstwa. My poszliśmy kawałek, zaczęło coś strzelać. Na lód wchodzimy z ciekawości, dla rozrywki.

A w tym przypadku ta rozrywka może okazać się śmiertelnie niebezpieczna. Służby ratunkowe mówią wprost – każde takie wejście na zamarznięte jezioro, czy rzekę to rosyjska ruletka – przestrzega ratownik WOPR w Lublinie, Marcin Fatla. 

– Żaden lód nie jest bezpieczny. Nigdy nie wiemy, w jaki sposób się tworzył, przy jakich warunkach. Miejsca, które wydają nam się bezpieczne, mogą okazać się zdradliwe i ten lód załamie się pod nami. Woda wychładza 20-30 razy szybciej niż powietrze – dodaje.

Hipotermia zatem zabija i to w kilka lub kilkanaście minut. Warto pamiętać również o tym, że bezpieczne zamarznięte jezioro lub rzeka to te obserwowane z brzegu.

W przypadku zauważenia osoby pod którą załamał się lód należy natychmiast dzwonić pod numer alarmowy 112. 

CZYTAJ: Mróz śmiertelnie niebezpieczny. Zwracajmy uwagę na osoby potrzebujące

MaK / MaTo / opr. PaW / LisA

Fot. Iwona Burdzanowska

Exit mobile version