Wczorajszy (01.02) wygrany mecz Motoru Lublin z Pogonią Szczecin miał kilku pierwszoplanowych bohaterów. To oczywiście strzelcy bramek: Karol Czubak, M’Baye Jacques N’Diaye; asystujący przy obu trafieniach Fabio Ronaldo i Bartosz Wolski; a także znakomity w obronie Filip Luberecki i bramkarz Ivan Brkić, który obronił rzut karny wykonywany przez Kamila Grosickiego.
CZYTAJ: Motor Lublin lepszy od Pogoni Szczecin! Trzy gole i komplet punktów u siebie [ZDJĘCIA]
Na uwagę zasługuje jednak również wejście z ławki 17-letniego Franciszka Lewandowskiego, który po raz drugi miał okazję wystąpić w pierwszym zespole Motoru. Szkoleniowiec drużyny Mateusz Stolarski nie szczędzi pochwał wychowankowi Championa Warszawa. – Franek wszedł przy wyniku 2:1 dla Motoru Lublin, ponieważ zapracował na to wejście – mówi. – To nie była zmiana, żeby pokazać, że drużyna ma młodych. To nie była zmiana, żeby kogoś zadowolić, tylko to była zmiana wywołana tym, że Franek się w tym okresie bardzo dobrze prezentuje. Wszedł odważnie, przy trudnym wyniku, w trudnym momencie zespołu. Wykazał się dużą dojrzałością w dwóch sytuacjach i pracuje dalej – dodaje.
W kolejnym spotkaniu Motor w sobotę (07.02) na wyjeździe zmierzy się z Jagiellonią Białystok.
JK / opr. PaW
Fot. Iwona Burdzanowska
