W Polsce powstaje coraz więcej wirtualnych strzelnic. Funkcjonuje już około pół tysiąca takich obiektów. Ostatnio miejsce tego rodzaje otwarto w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Puławach.
CZYTAJ: Szansa i świetna promocja. Lublin stanie się stolicą światowego lotnictwa [ZDJĘCIA]
– Tego typu strzelnice służą strzelectwu rekreacyjnemu – ocenia instruktor strzelectwa sportowego, Mariusz Marek. – To jest pierwszy krok, gdzie można się zapoznać z celowaniem, z pracą na spuście. Natomiast jeżeli mówimy o strzelaniu wyczynowym czy olimpijskim, strzelnica wirtualna nie spełnia takich oczekiwań, ponieważ nie daje ani powtarzalności w strzelaniu, ani możliwości odrzutu broni. Dźwięk jest inny. To wszystko ma wpływ na strzelanie kulowe czy pneumatyczne, jakie jest na olimpiadach.
– Popularność strzelectwa w Polsce rośnie. Polacy coraz częściej szkolą się w tym zakresie – mówi Łukasz Kołodziej z Wydziału Kultury, Promocji i Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Puławy. – Takie obiekty są potrzebne również z pragmatycznych powodów, ponieważ żyjemy w trudnych czasach, więc wielu mieszkańców chciałoby nauczyć się obsługi broni i w bezpiecznych warunkach ma do tego dostęp.
– Jeżeli mówimy o przygotowaniu proobronnym, uważam, że tego typu strzelnice nie do końca przygotowują nas do realnego strzelania w terenie czy strzelania dynamicznego, ponieważ strzelnica wirtualna jest typowo elektroniczna – mówi Mariusz Marek. – Zresztą trzeba te strzelnice podzielić na pewne grupy. Strzelnice, które są w szkołach, są najmniej nowoczesne, najmniej zaawansowane technicznie i nie przygotowują nas do strzelania prawdziwego, bojowego. Gdybyśmy mówili o strzelnicach bojowych, tam można poćwiczyć różnego rodzaju elementy taktyki.
– Strzelnica wirtualna na terenie naszej szkoły funkcjonuje od 3 lat – mówi Grzegorz Jabłoński, dyrektor Zespołu Szkół nr 3 im. Marii Dąbrowskiej w Puławach. – Jej zaleta to przede wszystkim niezależność od pogody, bo możemy strzelać od września do czerwca, kiedy tylko zapragniemy, natomiast klasy wojskowe i klasy w ramach przedmiotów takich jak edukacja dla bezpieczeństwa mają również możliwość uczestniczenia w dodatkowych zajęciach na terenie strzelnic plenerowych.
– Jest to zbliżone do normalnego strzelania, ale nie ma takich samych doświadczeń jak ze strzelania z normalną bronią – mówi Michał Kukier. – Ale to fajny zamiennik strzelania. Pójście na strzelnicę nie jest takie proste i to są koszty. A my możemy we własnej szkole uczyć się od początku, jak trzymać palec na spuście, a kiedy go nie trzymać. Uczyliśmy się też celności.
– Pomiędzy strzelnicami, w których używamy broni palnej i tych, gdzie posługujemy się laserową, są zasadnicze różnice w technologii. Ale mamy wspólny akcent dotyczący samego szkolenia, obycia z bronią, celności, techniki. Możemy znaleźć wspólny mianownik – mówi Michał Kowalczyk z Fundacji „Fera Via”. – Dla mnie to idealne uzupełnienie, a nawet rozwinięcie korzystania ze strzelnicy klasycznej. Oczywiście to klasycznej nie zastąpi, ale daje dużo nowych możliwości. Wiele osób ma lęk przed strzelaniem. Strzelnica wirtualna jest świetnym miejscem, żeby te lęki przełamać, zapoznać się z bronią, z tym, jak ją należy trzymać, jakie są zasady bezpieczeństwa. Potem z taką wiedzą warto jest pójść na klasyczną strzelnicę i porównać.
Samorządy otrzymują znaczne dofinansowanie na organizacje strzelnic wirtualnych w poszczególnych szkołach. Dla przykładu nowy puławski obiekt w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 kosztował 132 tysiące złotych, a ponad 105 tysięcy Urząd Miasta w Puławach otrzymał z resortu obrony narodowej.
ŁuG/ opr. DySzcz
Fot. Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Puławach
Pliki dźwiękowe
Coraz więcej wirtualnych strzelnic w szkołach

![Zima piękna, ale niebezpieczna. Ostrożnie podczas ferii [ZDJĘCIA] 2 EAttachments9327571f766d31803ad9c0ea447eec127e05bda xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/02/EAttachments9327571f766d31803ad9c0ea447eec127e05bda_xl-1-350x250.jpg)







