Studenci Politechniki Lubelskiej zbudowali prototyp hali do uprawy roślin dla przyszłej bazy marsjańskiej. Koncepcja powstała na potrzeby międzynarodowego konkursu „Mars Against Hunger 2025”, organizowanego przez The Mars Society.
– Staraliśmy się na każdy problem znaleźć rozwiązanie, które jest już zbadane przez wiarygodne źródła – mówi wiceprezes koła eSpace, Katarzyna Dębowczyk. – Przykładowo balon naszej bazy, który jest wykorzystywany już w projektach, w badaniach NASA. Jest to taki balon, który sam się nadmuchuje, żeby łatwo go było przewieźć w małym pakunku. I tak naprawdę wszystkie rozwiązania, które są zastosowane w naszym projekcie, już gdzieś tam zaistniały, więc po prostu chcieliśmy je połączyć w jedną całość.

– W nasz balon wtopione są panele fotowoltaiczne, które są jednocześnie dwustronne i półprzezroczyste – tłumaczy Zuzia Zawadzka. – Dzięki zastosowaniu lustrzanej ścieżki pośrodku upraw, wszystkie promienie, które docierają do naszego modelu, zostają odbite i w zupełności wykorzystane. W razie, gdyby słońce świeciło gorzej albo byłoby od razu po burzy piaskowej, które są bardzo częste na Marsie, mamy reaktory jądrowe. Docelowo w rzeczywistości taka baza miałaby długość 8 metrów oraz szerokość 4 metry.
CZYTAJ: „W młodych ludziach tkwi ogromny potencjał”. Polski astronauta w Lublinie [ZDJĘCIA]
– Wzięliśmy bardzo dużo aspektów pod uwagę – opowiada Justyna Szeremet, opiekun koła eSpace. – Co jest bardzo ważne, baza działa na zasadach obiegu zamkniętego, czyli redukujemy straty i maksymalnie też wykorzystujemy surowce, które występują na Marsie. Kolonizacja Marsa, to cel odległy, aczkolwiek jest możliwy. Wyzwań jest bardzo, bardzo dużo i myślę, że tak naprawdę stworzenie takiego prototypu u nas na ziemi, w naszych warunkach, takiej hali, która w 100% bazowałaby na zasadach obiegu zamkniętego, to w warunkach naszych ziemskich nie jest to takie proste, tak więc tutaj widzę bardzo duże wyzwanie. Kolejnym wyzwaniem są warunki, które panują na Marsie. Bardzo niskie temperatury. Woda w naszej hali ulega odparowywaniu i skraplaniu. Co możemy przez to rozumieć? Woda ze zbiornika dolnego przepompowywana jest do zbiornika górnego poprzez pompę. Następnie ze zbiornika górnego jest odparowywana, skrapla się na górnej części naszej hali wegetacyjnej, poprzez siłę grawitacji spływa ku dolnej części i ląduje w zbiorniku dolnym.

– Balon jest położony na regolicie – mówi Katarzyna Dębowczyk. – Regolit jest dużym problemem, ponieważ jest on jałowy, jest pozbawiony całkowicie składników organicznych. Tak naprawdę tam w kosmosie na Marsie panują tak sterylne warunki, że u nas na ziemi nie da się takich po prostu w żaden sposób zasymulować. A jednak ten regolit da się jakoś uzdatniać. Są badania, które po prostu pozwalają, dzięki kompostowi, nadać mu składników odżywczych.
CZYTAJ: Tajlandzkie sukcesy Politechniki Lubelskiej
– Są dostępne na rynku podobne do regolitu, udające go pyły i piachy – mówi Justyna Szeremet. – Po prostu symulujemy. My tutaj do badań wykorzystujemy symulant sprowadzony ze Stanów Zjednoczonych. Jeden z lepszych, tak że myślę, że wiarygodność jest dość duża. Regolit jest problematyczny. Jest to drobny pył zawierający metale ciężkie, szkodliwy dla życia roślin i ludzi. Także nasza hala wegetacyjna musi być maksymalnie szczelna i bezpieczna. Do tego służy między innymi podwójne wejście, sam koncept balonu, który jest cały czas szczelny.

– Krater Gale został wybrany ze względu na jego szerokość oraz jego przysposobienie do terenu – tłumaczą studentki. – Na Marsie mamy bieguny, gdzie są ekstremalne dość warunki, żeby wybudować przykładową bazę, ale mają tam wodę, więc krater został wybrany nie tylko ze swojej szerokości i tego, że jest osłonięty barierą od burz piaskowych, ale też ze względu na to, że pod jego warstwami prawdopodobnie znajdują się też złoża wody oraz geotermia, czyli lawa albo inne procesy wulkaniczne, które się tam tworzą.
CZYTAJ: Mobilne laboratoria meteorologiczne w lubelskich szkołach [ZDJĘCIA]
– Udało nam się znaleźć badania z Uniwersytetu Yale, gdzie naukowcom udało się wyhodować lucernę. To zioło uważane za chwast, chociaż kiedyś w Polsce wykorzystywane na przykład przez znachorów. Lucerna okazała się też być znakomitym kompostem. Tak że na początku i my zaczniemy od lucerny, od wytworzenia kompostu, od ubogacenia gleby także minerałami przywiezionymi tutaj z ziemi, aby później móc hodować w regolicie. Oczywiście tym przerobionym i przekompostowanym już bardziej odżywcze rośliny, takie jak ziemniaki i bataty – dodają członkinie koła naukowego.
Koło eSpace prowadzi cały czas eksperymenty, podczas których symulowane są warunki kosmiczne. Na uczelni powstaje także laboratorium, gdzie będą symulowane warunki mikrograwitacji.
LilKa / opr. PrzeG
Fot. pexels.com
Pliki dźwiękowe
Marsjańska szklarnia zaprojektowana przez lubelskich studentów







![Najładniej w Chełmie. Świetlna Stolica Polski leży w Lubelskiem [ZDJĘCIA] 6 EAttachments918687345fdd89149ddf143c4d8e26f231206ee xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/02/EAttachments918687345fdd89149ddf143c4d8e26f231206ee_xl-350x250.jpg)

![„Wszystko już wyłazi”. Zima podziurawiła ulice [ZDJĘCIA] 8 EAttachments9319081bc126fd8b4b178e2c0bed1a7eb01c870 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/02/EAttachments9319081bc126fd8b4b178e2c0bed1a7eb01c870_xl-350x250.jpg)




