W Lublinie odbyły się obchody czwartej rocznicy wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Pod Konsulatem Generalnym Ukrainy w Lublinie rozwinięto 20-metrową ukraińsko-polską flagę, następnie oficjalnie podniesiono flagi Ukrainy i Rzeczypospolitej Polskiej oraz odegrano hymny obu państw.
– Miasto pomagało od samego początku i nie przestaje tego robić – mówi zastępca prezydenta Lublina, Mariusz Banach. – W pierwszych godzinach, a pamiętam je dokładnie, nawet nie bardzo patrzyliśmy na to co robią inni. Przecież w pierwszych godzinach wybuchu pełnoskalowej wojny w Lublinie powstały już pierwsze punkty zbiorowego przebywania.
CZYTAJ: Cztery lata wojny na Ukrainie. Świadectwa z frontu i rosyjskiej niewoli
W wydarzeniu wzięli udział przedstawicieli władz lokalnych, organizacji pozarządowych, a także dowództwo Brygady Wielonarodowej.
– Dziś wykorzystujemy doświadczenie zdobyte na polu walki, jako brygada bierzemy udział w wielu międzynarodowych szkoleniach – mówi zastępca dowódcy brygady wielonarodowej, płk Yevhen Shamatalyuk. – Bezpośrednio po tych ćwiczeniach wdrażamy doświadczenie, które zdobyliśmy podczas wojny rosyjsko-ukraińskiej. Łączymy to wszystko – planowanie zgodnie ze standardami NATO, ale z uwzględnieniem doświadczeń prowadzenia działań bojowych oraz współczesnych realiów pola walki.
Lublin został nagrodzony przez prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, tytułem „Miasto Ratownik”. Szacuje się, że tylko w pierwszych trzech miesiącach wojny do Lublina przyjechało 1 mln 200 tys. ukraińskich uchodźców.
InYa / opr. PrzeG
Fot. Iwona Burdzanowska
