Sprawą zdjęcia krzyża z Sali Kolumnowej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego i przeniesienia go w inne miejsce ponownie zajmie się sąd. W listopadzie 2025 roku Sąd Rejonowy Lublin – Zachód uniewinnił wojewodę Krzysztofa Komorskiego (na zdj.), któremu prywatni oskarżyciele zarzucali przekroczenie uprawnień oraz obrazę uczuć religijnych.
CZYTAJ: Wojewoda lubelski uniewinniony w sprawie zdjęcia krzyża
– Nie zgadzamy się z tym wyrokiem, dlatego 5 stycznia złożyliśmy apelację – mówi Elżbieta Puacz, która jest oskarżycielką w tej sprawie. – Nie mogę zgodzić się z tym, co stwierdził pan sędzia, że nie jest nigdzie zapisane, iż krzyż ma być w danym pomieszczeniu publicznym. A gdzie jest napisane, że tego krzyża ma nie być? Gdzie jest napisane, że krzyż można zdjąć, jeżeli on jest? Czyli ktoś z przodków widział potrzebę i powiesił go. Tym bardziej, że padło zdanie, iż ten krzyż był w tej sali od zawsze. Tylko wisiał nad drzwiami, a później został przeniesiony w centralne miejsce. Czemu więc to miejsce zostało pozbawione tego krzyża.
Wojewoda Komorski poproszony przez Radio Lublin o komentarz stwierdził, że: „Konstytucja RP gwarantuje każdemu niezadowolonemu z wyroku możliwość skierowania sprawy do rozpatrzenia w drugiej instancji. Skarżący z tego prawa skorzystali, a ja pokornie czekam na rozstrzygnięcie w sądzie okręgowym”.
– W moim przekonaniu intencje oskarżycieli od początku miały wymiar polityczny – mówił natomiast tuż po ogłoszeniu wyroku Krzysztof Komorski. – Podjąłbym taką decyzję po raz kolejny, dlatego że uważam, że w myśl artykułu 25 Konstytucji przestrzeń publiczna powinna być neutralna i wolna od jakichkolwiek religii, wyznań, światopoglądów. Natomiast nie podjąłem decyzji, która „oczyściła” cały urząd z krzyży, tylko po prostu przewiesiłem krzyż z jednej sali do drugiej. Nie czuję się wygrany, natomiast mam poczucie, że zdrowy rozsądek wygrał z politykierstwem.
CZYTAJ: Wojewoda Komorski wyjaśnia, dlaczego krzyż zniknął z sali kolumnowej Urzędu Wojewódzkiego
W uzasadnieniu listopadowego wyroku sędzia Bernard Domaradzki powiedział, że oskarżyciele nie przedstawili argumentów prawnych wskazujących na to, że zachowanie wojewody zawierało znamiona zarzucanych przestępstw. Sędzia podkreślił, że nie istnieją żadne przepisy prawa powszechnie obowiązującego, które regulowałyby kwestię umieszczania symboli religijnych na ścianach urzędów państwowych w Polsce. Nie ma ich także w regulaminie Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Dlatego nie ma podstaw, aby przypisywać Komorskiemu przestępstwo przekroczenia uprawnień.
CZYTAJ: Wojewoda lubelski przed sądem za zdjęcie krzyża
MaK / opr. ToMa
Fot. Krzysztof Radzki / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Elżbieta Puacz











