Nadchodzą nowe rozwiązania prawne dla uchodźców z Ukrainy. W wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów pojawił się projekt ustawy o wygaszeniu rozwiązań wynikających z tak zwanej „specustawy”. Została ona przyjęta po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie i wprowadzała szczególne rozwiązania dotyczące edukacji, praw socjalnych oraz ochrony zdrowia dla uchodźców z tego kraju.
W celach projektu ustawy czytamy, że po prawie czterech latach sytuacja uchodźców w Polsce jest bardziej stabilna, a dalsze utrzymywanie ustawy zawierającej specjalne rozwiązania, może stwarzać ryzyko nierównego traktowania w stosunku do innych cudzoziemców.
CZYTAJ: Lubelskie lotnisko rośnie w siłę. Rekordowy ruch i kolejne inwestycje
– To jest duża nowelizacja, duża zmiana – mówi prawniczka Milena Kloczkowska z lubelskiego Stowarzyszenia Homo Faber. – Sam projekt to jest około 60 stron zmienionych przepisów. To kompleksowe rozwiązanie, ponieważ specustawa też miała na celu wejście w kompleksowy system – nie tylko kwestię legalizacji pobytu, ale też zakwaterowania, szkolnictwa, ubezpieczenia, dostępu do świadczeń.
Często pojawia się pytanie o ubezpieczenie, szczególnie jeśli chodzi o grupę wrażliwą?
– Uzasadnienie wskazuje na to, że ma być to jak w przypadku innych cudzoziemców i Polaków, czyli albo trzeba posiadać zatrudnienie, albo na przykład być zarejestrowanym jako bezrobotny. Możne też być ubezpieczonym przy kimś. Pytanie jest, co stanie się z seniorami? Bowiem jeżeli to jest emeryt, który ma też dostęp do polskiego świadczenia, to ubezpieczenie będzie miał. A co jeśli będzie posiadał tylko emeryturę ukraińską? To jedno z wielu pytań, które jeszcze będziemy zadawać – informuje Milena Kloczkowska.
– Jeżeli chodzi o kwestię osób, które są z grup wrażliwych, tak naprawdę zadanie zostało scedowane na innego ministra. Jest wskazane, że powinien to robić minister odpowiedzialny za zabezpieczenie społeczne i on powinien wedle swoich funduszy zapewnić takie wsparcie. Nie do końca wiemy, co to znaczy – stwierdza Milena Kloczkowska. – Tym, co mnie osobiście martwi są takie prawne zabiegi typu: „przekażmy to innemu ministrowi” bez konkretnego oprzyrządowania i bez konkretów. W takim przypadku zawsze rodzi się lęk, czy to zostanie zrealizowane.
– Martwię się. Opiekuję się siedmiorgiem dzieci, więc każda zmiana mnie niepokoi. Przyjechaliśmy z obwodu zaporoskiego. Wszystkim trzeba będzie wymieniać dokumenty, a to dużo czasu i nerwów – mówi jedna z Ukrainek mieszkających w Polsce.
– Wygaszanie specustawy, która została wprowadzona dla obywateli Ukrainy, może spowodować wiele zagrożeń dla obecnego rynku pracy – uważa Radosław Idzik, wiceprezes Stowarzyszenia Pracodawcy Lubelszczyzny Lewiatan. – Rządzący nie chcą wysłuchać przedsiębiorców, jeśli chodzi o stworzenie dogodnych przepisów tak dla obywateli Ukrainy, jak i przedsiębiorców. Ustawa, która jest w tej chwili procedowana, podniesie przedsiębiorcom koszty. Jeżeli obywatele Ukrainy wrócą do poprzedniego systemu rejestracji, znacznie wzrosną koszty po stronie przedsiębiorców, którzy będą zatrudniali cudzoziemców.
– Kolejne ryzyko jest związane z tym, że Ukraińcy, jeżeli będą mieli utrudnienia w osiąganiu legalizacji stałego bądź czasowego pobytu w Polsce, wyjadą dalej, do krajów, w których można łatwiej uzyskać pozwolenie na pracę i swobodniej pracować. Dlatego proponowałbym zwiększyć dialog ze środowiskiem biznesowym, żeby osoby, które mają wpływ na tworzenie przepisów prawa miały informacje z pierwszej ręki i mogły tworzyć przepisy dogodne zarówno dla przedsiębiorców, jak i dla obywateli Ukrainy – stwierdza.
– Ten projekt ma cechę, którą muszę pochwalić, że rzeczywiście w wielu aspektach bazuje na realnych doświadczeniach, czyli na zbadaniu sytuacji i tego co było. Widzę, że grupy wrażliwe są brane pod uwagę. Rząd cały czas prowadzi program „Wspólnie do Niezależności”, aktywizacyjny zawodowo, ale funkcjonujący też w kontekście zamieszkania. Oczywiście, że to bardzo fajny projekt. Ale to jest projekt dla osób, które mają możliwości. Dla osób starszych, które już nie będą aktywne zawodowo, to jest bardzo trudne. Te grupy więc są uwzględniane w projekcie. Pewne praktyki i nasze uwagi jako organizacji pozarządowych są już wtłoczone w tej propozycji, więc w pewnych aspektach to zrównanie będzie – dodaje Milena Kloczkowska.
– Czytałam, że Unia Europejska przedłużyła ochronę prawną do 2027 roku, a Polska do 2026. Nie ma jednak konkretnych informacji, co jest bardzo niepokojące. Ale tak naprawdę nie straszne mi już nic oprócz wojny i wiadomości o działaniach wojennych – mówi jedna z Ukrainek.
W najbliższy poniedziałek odbędzie się spotkanie przedstawicieli organizacji pozarządowych z delegatami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Działacze będą mogli przedstawić swoje uwagi i propozycje.
InYa / opr. ToMa
Fot. Piotr Michalski / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Zagrożenia dla przedsiębiorców i grup wrażliwych.










