Nawet 30 tys. zł grzywny za niewłaściwe wypalanie traw i rozniecanie ognia w lasach, na łąkach i torfowiskach i 5 tys. zł mandatu za wykroczenie – dziś (2.01) weszła w życie nowelizacja Kodeksu wykroczeń dotycząca przepisów sprowadzenia zagrożenia pożarowego w tym zakresie. Takie same kary będą groziły osobom wypalającym m.in. trawy w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań, lasów i innych podobnych terenów, bądź gdy takie wypalanie utrudnia ruch drogowy.
To sześciokrotna podwyżka w stosunku do obowiązujących dotąd przepisów. Co ma na celu? Strażacy nie mają wątpliwości – wyższe mandaty mają mieć przełożenie na zmniejszenie ilości takich zdarzeń.
– Od wielu lat apelowaliśmy, by te kary były na tyle dotkliwe, żeby wzbudzały poczucie odpowiedzialności – uważa oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, młodszy brygadier Andrzej Szacoń. – Mamy nadzieję, że będzie to czynnik odstraszający. Osoby, które umyślnie podpalają trawy, umyślnie powodują zagrożenie. Patrząc na nasze statystyki, w większości przypadków pożary traw, pożary ściółek leśnych to celowe działanie człowieka. Ludzie, mając na względzie to, że użyźnią glebę, podpalają je, powodując duże zagrożenie, angażując duże środki, zasoby ratownicze, ponieważ bardzo często w przypadku tych pożarów, które bardzo szybko się rozprzestrzeniają w związku z silnymi podmuchami wiatru, angażujemy duże siły na dużym obszarze. Wtedy niesie to za sobą takie ryzyko, że w inne miejsce wypadku dojedziemy później.
CZYTAJ: Zwracajmy uwagę na osoby samotne i bezdomne podczas mrozów
– Uzasadnieniem do wprowadzenia wyższych kar są też statystyki, które jednoznacznie wskazują, że z roku na rok problem narastał – dodaje rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, kapitan Tomasz Stachyra. – Od kilku lat obserwujemy wzrost liczby pożarów traw, łąk i nieużytków. Na terenie województwa lubelskiego w 2024 roku doszło do 1379 takich pożarów. Pięć osób zostało rannych. Ale już w 2025 roku mamy 2482 interwencje, jeśli chodzi o tego typu pożary i 16 osób rannych. W skali kraju jest to 35 046 zdarzeń, 7 ofiar śmiertelnych i 116 osób rannych.
W przepisach znalazło się też coś nowego. Nie będzie już kary nagany. Teraz sąd będzie mógł wyznaczyć karę ograniczenia wolności, o czym mówi nadkomisarz Anna Kamola z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Ta nowela zakłada zniesienie kary nagany i dodanie kary ograniczenia wolności. Chodzi m.in. o działania, które mogą spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się, utrudnianie prowadzenia działań ratowniczych lub ewakuacji. Jeżeli chodzi o te nowe sankcje, czyli kary ograniczenia wolności, to w tym przypadku sąd będzie decydował jaka to konkretnie będzie kara ograniczenia wolności.
Takie same sankcje będą grozić osobom, które nieostrożnie obchodzą się z ogniem lub nie nadzorują miejsca wypalania.
Nowelizację Kodeksu wykroczeń oraz Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia opracowało Ministerstwo Sprawiedliwości, a prezydent Karol Nawrocki podpisał ją 15 grudnia.
CZYTAJ: Marihuana i klefedron w wynajmowanym mieszkaniu. Są zatrzymania [ZDJĘCIA]
RyK/ opr. DySzcz
Fot. archiwum
Pliki dźwiękowe
„Z roku na rok problem narastał”. Surowsze kary za wypalanie traw










