Po kilkudziesięciu godzinach udało się przywrócić wodę z wodociągu na terenie gminy Chodel. Z powodu awarii od soboty (17.01) około 1,5 tys. mieszkańców nie mogło korzystać z ujęcia w Granicach. Chodzi o miejscowości: Granice, Świdno, Godów oraz część miejscowości Zastawki.
Władze gminy zabezpieczyły dla mieszkańców wodę butelkowaną oraz sanitarną, a w jej dystrybucji pomagali strażacy.
Straż pożarna pomagała mieszkańcom
– Jest problem z myciem się i tak dalej. Kupujemy ze sklepu jeszcze wodę, bo ta się nie nadaje do picia. Musimy sobie poradzić. Kto ma jeszcze swoją studnię, to korzysta, a reszta musi się jakoś ratować. Mamy nadzieję, że szybko będzie woda, bo trudno się przyzwyczaić do takiego brania. Lepiej, żeby była jak najszybciej. Dobrze, że chociaż straż zabezpiecza mieszkańcom, to jest duży plus – opowiadają mieszkańcy gminy Chodel.
– Wczoraj byliśmy zadysponowani gdzieś przed godziną 19:00 do 22:00 rozwoziliśmy wodę po naszej wsi, miejscowość Godów – mówi Łukasz Maderek OSP Godów. – Dzisiaj zaczęliśmy od godziny bodajże 9:00. Wczoraj mieszkańcy pobrali 2500 litrów, dzisiaj zobaczymy jak to będzie wyglądać.
– Takiego dużego problemu to nie mamy, dlatego że nie mamy zwierząt, tak? Mamy tylko trochę kur, pieska, kotka – tłumaczy jedna z mieszkanek gminy.
Pierwsza awaria pojawiła z piątku na sobotę
– Awaria po raz pierwszy pojawiła się w nocy z piątku na sobotę – mówi Karolina Rzedzicka, wójt gminy Chodel. – Pracownicy dokonali naprawy. Niestety w nocy z soboty na niedzielę problem znowu wystąpił, więc skierowaliśmy tam i pracowników zakładu, i elektryków, i byłego dyrektora tego zakładu, który to ujęcie wody bardzo dobrze zna. Tam panowie próbowali stwierdzić, co się dzieje złego na ujęciu wody. Mamy tutaj takie dwa przypuszczenia. Jedno to jest wina instalacji elektrycznej, drugie to jest wina pompy, ale pewności nie mamy, bo i instalacja elektryczna, i cały system jest nowy, pompa też nie jest stara. Ona była dotychczas pompą nieawaryjną, dawała sobie radę. Sytuacja wygląda bardzo źle. Nie ma co oszukiwać, każdy z nas, ja też jestem przyzwyczajona do tego, że woda jest w kranie jest.
Jak sobie poradzili mieszkańcy?
– Strażacy przywożą, musimy sobie jakoś radzić. Nie mam wody od soboty. Umyć się nie można, bo nie było wody, a teraz jest woda, bo wzięliśmy z wozu strażackiego. W razie czego to my radę damy. A taka woda, która do picia, to my przywozimy sobie, byliśmy w Chodlu. I też od córki wzięliśmy z 10 litrów, także wystarczy nam. Poradzimy sobie, straż pomaga, także nie ma problemu. Takie coś to nie problem dla nas. Po wodę przyjechałem. Mało kto jakoś hodowlę prowadzi, także mówię nikt tam z brudu nie umrze chyba, nie? U nas jest taka sprawa, że my na dołku mieszkamy, ujęcie wody jest tam wysoko, także my do samego końca wodę mamy, póki jest w rurach – opowiadają mieszkańcy gminy Chodel.
CZYTAJ: Awaria wodociągowa w gminie Chodel. Około 1,5 tys. mieszkańców bez wody
– Kto ma jakąś informację, dzwoni na przykład do mnie czy na PSK i pomagamy – mówi Adam Gołofit, radny. – Jeździmy po miejscowościach. Trzy wsie chyba nie mają wody: Świdno, Granice i też chłopaki jeżdżą, dowożą wodę. My zabezpieczamy ludzi. Ja sam osobiście służę też wodą z pompy ze studni głębinowej.
Udało się opanować awarie
– Udało się usprawnić działanie pompy pomocniczej. Byliśmy w stanie puścić wodę do sieci, w tej chwili woda już jest. Oczywiście to ciśnienie jeszcze nie jest takie pełne, ale po tym kryzysie na pewno mieszkańcy poczują ulgę, my zresztą też – dodaje Karolina Rzedzicka.
Zamówiono już nową pompę główną, która ma dotrzeć do gminy Chodel jutro (20.01) wieczorem lub w środę (21.01) rano. Potem nastąpi wymiana wadliwego urządzenia. Do tego czasu wodociąg będzie zasilany z pompy pomocniczej.
ŁuG / opr. AKos
Fot. Łukasz Grabczak
