Tysiące rolników na ulicach. Trwają protesty przeciw umowie z Mercosur

EAttachments92855407493c900129973edc944fc686c773722 xl

Rolnicy – nie tylko z Polski – nie przerywają protestów przeciwko unijnej umowie z blokiem Mercosur. Od rana przed siedzibą europarlamentu w Strasburgu trwa protest przeciwko porozumieniu, podpisanemu w miniony weekend.

Rolnicy liczą, że eurodeputowani zablokują wdrażanie umowy, która – ich zdaniem – stwarza ryzyko nieuczciwej konkurencji.

CZYTAJ: Unia Europejska podpisała umowę handlową z Mercosurem

W Strasburgu jest około 7 tysięcy rolnicy z różnych krajów, tym co najmniej 100 z Polski. W okolicach Parlamentu Europejskiego ustawili kilkaset traktorów.

Około południa demonstranci dotarli przed Europarlament. Na ulice miasta i obwodnice wjechało około 800 traktorów, co sparaliżowało ruch samochodowy. Rano rolnicy spotkali się z przedstawicielami Komisji Europejskiej oraz eurodeputowanymi, którzy w środę (21.01) mają zdecydować o ewentualnym zaskarżeniu umowy do unijnego Trybunału Sprawiedliwości.

– Potrzebujemy, żebyście jutro poparli tę rezolucję. Chodzi o sprawdzenie, czy ta umowa jest zgodna z unijnym prawem. A mamy co do tego poważne wątpliwości – mówił Arnaud Rousseau, szef francuskiego Związku Rolników FNSEA.

Umowa z Mercosurem została podpisana mimo sprzeciwu kilku europejskich krajów, w tym Francji i Polski, którym nie udało się utworzyć mniejszości blokującej.

CZYTAJ: „Będziemy walczyli do samego końca”. Rząd zaskarży umowę z Mercosur

Właściciele gospodarstw prostują nie tylko przeciwko umowie z Mercosurem. Krzysztof Olejnik, rolnik, który jest teraz w Strasburgu, powiedział Polskiemu Radiu, że oczekują też odwołania Ursuli von der Leyen z funkcji przewodniczącej Komisji Europejskiej.

Rolnicy zapowiedzieli, że nie kończą protestów w Polsce. Nie precyzują, kiedy konkretnie znowu zademonstrują w Warszawie, ale twierdzą, że stanie się to „niebawem”.

W poniedziałek (19.01) odbyła się debata nad złożonym przez europosłów prawicy wnioskiem o wotum nieufności dla szefowej KE Ursuli von der Leyen. Głosowanie nad wnioskiem ma się odbyć w czwartek.

A w środę (21.01) europosłowie zdecydują, czy podpisana w Paragwaju umowa handlowa Wspólnoty z Mercorusem zostanie skierowana do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Taka decyzja Parlamentu Europejskiego prawdopodobnie nie zatrzyma jednak stosowania umowy, bo Komisja Europejska wcześniej już informowała, że zgoda Europarlamentu nie jest wymagana, aby porozumienie weszło tymczasowo w życie. Komisja Europejska jednak nie sprecyzowała, czy zamierza zastosować taką ścieżkę, jeśli umowa trafi na kilka miesięcy do TSUE.

Na początku stycznia tego roku większość państw członkowskich wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia. Przeciwko były Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.

– Mimo błędów poprzedników, którzy zgodzili się na umowę UE-Mercosur, my się nie poddajemy. To nie koniec walki – napisał w sobotę (17.01) na platformie X minister rolnictwa Stefan Krajewski. Stwierdził, że w głosowaniu nad skargą do Trybunału Sprawiedliwości UE. – Liczę na jedność wszystkich polskich europosłów. Mamy gotowe scenariusze prawne (TSUE) i służby w pełnej gotowości do kontroli – podkreślił minister rolnictwa. Dodał, że polski rząd zrobi „wszystko, by ochronić polskich rolników”. Zaapelował też do opozycji i – jak to określił – niektórych „związków”. „Przestańcie przeszkadzać. Odłóżcie na bok zasadę »im gorzej, tym lepiej«. Dziś ważniejsza jest polska wieś niż Wasze słupki sondażowe i prywatne interesy. Nie ma sprawy ważniejszej niż Polska” – brzmi wpis Krajewskiego.

RL / Informacyjna Agencja Radiowa / Polska Agencja Radiowa / opr. ToMa

Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

Exit mobile version