Tragedia podczas nocy sylwestrowej. Żałoba narodowa w Szwajcarii

EAttachments9249879a78c72435de6b70696ae9697ef02241e xl

47 osób zginęło, a 112 zostało rannych w pożarze w kurorcie narciarskim Crans-Montana w Szwajcarii. Ok. 200 osób, w tym wielu turystów, bawiło się w barze Le Constellation w noc sylwestrową, gdy doszło do tragedii. Ranni trafili do szpitali w całym kraju. Jak informują lokalne władze, wielu poszkodowanych jest w stanie krytycznym.

Szwajcaria ogłosiła pięć dni żałoby narodowej. Przez najbliższe dni flagi w całym kraju będą opuszczone do połowy masztu.

Zimne ognie w butelkach od szampana – to w tej chwili najbardziej prawdopodobna przyczyna pożaru w szwajcarskiej Crans-Montanie. Lokalne władze i służby wykluczają atak terrorystyczny – jednocześnie podkreślają, że minęła dopiero doba i przyczyna pożaru jest wciąż ustalana.

CZYTAJ: Marihuana i klefedron w wynajmowanym mieszkaniu. Są zatrzymania [ZDJĘCIA]

Służby informują, że trwa ustalanie przyczyn pożaru. Z wypowiedzi uratowanych uczestników zabawy i filmów ze środka baru wynika, że grupa świętujących osób trzymała wysoko nad głowami butelki po szampanie z włożonymi do nich zimnymi ogniami. Iskry przeskoczyły na podbitkę niskiego sufitu w barze i niedługo później uczestnicy zabawy kurtkami próbowali ugasić zapalony materiał. W tym miejscu wideo się urywa. Specjaliści pożarnictwa mówią, że potem mogło dojść do zjawiska rozgorzenia. Polega ono na tym, że ogień, który pojawia się w jednym miejscu, bardzo szybko obejmuje wszystkie łatwopalne materiały w pomieszczeniu.

Przy wąskim wyjściu z baru zapanowała panika. Ponad 40 osób nie zdołało się uratować. Wielu z ponad setki rannych ma poparzenia ponad połowy ciała.

Część rannych została przetransportowana do szpitali we Francji i Włoszech. Pomoc Szwajcarii zaoferowały kolejne kraje.

Polska jest gotowa do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej 14 rannym w pożarze w Crans-Montanie w Szwajcarii – poinformował dziś na platformie X premier Donald Tusk.

Pacjenci z oparzeniami w średnim stopniu mają trafić do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich – potwierdziła w rozmowie z Polskim Radiem Marta Stec, kierownik działu rozwoju i marketingu szpitala.

Pożar w szwajcarskim ośrodku narciarskim Crans-Montana to jedna z największych tragedii, jakich doświadczyła Szwajcaria – powiedział prezydent tego kraju Guy Parmelin. Podkreślił, że wydarzenie miało „bezprecedensowy i wstrząsający charakter” oraz że wśród ofiar jest wielu młodych ludzi: – Chciałbym również podziękować wszystkim rządom zagranicznym, a zwłaszcza rządom krajów sąsiednich, które okazują solidarność i współpracują ze Szwajcarią, by pomóc w leczeniu osób z ciężkimi oparzeniami. Teraz chodzi o przyspieszenie procesu, aby te osoby mogły otrzymać pomoc jak najszybciej. Do tego dochodzi jeszcze identyfikacja osób, moim zdaniem nie należy tego lekceważyć. Dla rodzin niepewność, czy ich dziecko jest w szpitalu, czy zmarło, jest niezwykle trudna.

Na razie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie ma informacji o tym, by w pożarze w Crans Montanie w Szwajcarii ucierpieli Polacy – poinformował o tym rzecznik resortu Maciej Wewiór

Szpitale w dziewięciu szwajcarskich miastach pracują na najwyższych obrotach. Część rannych ma trafić do Włoch. Południowy sąsiad Szwajcarii zgłosił gotowość medycznej pomocy.

Sylwestrową w szwajcarskim kurorcie Crans Montana zabawę ogień przerwał o 1.30. Akcja ratunkowa trwała trzy godziny.

IAR/ ZAlew/ opr. DySzcz

Fot. PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT

Exit mobile version