Za niespełna trzy tygodnie rozpoczną się zimowe igrzyska olimpijskie we Włoszech. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego zapewnia, że od strony organizacyjnej wszystko jest już dopięte na ostatni guzik i pozostaje tylko czekać na dobre występy sportowców.
Z Radosławem Piesiewiczem rozmawiał Józef Kufel.
Można już mówić na co liczymy, jeśli chodzi o występ kadry podczas igrzysk w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo?
– Cały czas mówię głośno, że liczymy na medale. Tak jak liczyliśmy na medale podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu, tak samo tutaj liczymy na przynajmniej trzy medale, mówiąc z uśmiechem – złoty, srebrny i brązowy. Cztery lata temu był tylko jeden medal brązowy Dawida Kubackiego w skokach narciarskich, ale teraz liczymy na dobrą postawę naszych reprezentantów w wielu dyscyplinach. „Puszczają” do nas sygnały, że są w dobrej formie. Mam nadzieję, że będzie kilka niespodzianek, też kilka miejsc w pierwszej ósemce. Jest takie „światełko zielone” do tego, że będziemy walczyli i będziemy naprawdę mogli być zadowoleni po tych igrzyskach – mówi prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
A czy od strony organizacyjnej wszystko jest gotowe, jeśli chodzi o pracę PKOl-u tam na miejscu?
Jesteśmy już gotowi. Trzeba pamiętać, że jest pięć wiosek, Dom Polski, który jest organizowany po raz pierwszy w historii podczas igrzysk zimowych, też będzie wyjeżdżał z pięknego miejsca. To wszystko za chwilkę będziemy pokazywali. Nie ukrywam, że jestem z tego bardzo dumny. Robimy to przede wszystkim dla naszych sportowców, żeby pokazać nasz kraj na arenie międzynarodowej, zademonstrować, że jesteśmy w stanie zrobić wielkie rzeczy. Chcemy, żeby nasi sportowcy skupili się tylko na dobrych startach – deklaruje Radosław Piesiewicz.
Jeśli chodzi o wizerunek, wiadomo, że ważne są zawsze stroje. Jak teraz to będzie wyglądać?
– Wygląda pięknie. Sportowcy są zadowoleni, pokaz kolekcji już się odbył. Mam nadzieję, że nasi sportowcy będą w tych strojach jak najczęściej występowali na podium. To piękna kolekcja stworzona pod naszych olimpijczyków, pod naszą reprezentację. Na pewno będziemy się prezentować godnie – uważa Radosław Piesiewicz.
Motywacją dla sportowców są też obiecane nagrody?
– To są najwyższe nagrody w historii, jeżeli chodzi w ogóle o igrzyska olimpijskie, bo przecież za złoty medal to jest pół miliona złotych w gotówce, 250 000 w tokenie Team PL, samochód, mieszkanie wykończone pod klucz. Nagród rzeczowych jest bardzo dużo. Cieszę się, że udało nam się zbudować potężny budżet z myślą wyłącznie o naszych olimpijczykach. I to nie tylko medalistach, bo pierwszy raz też będziemy nagradzać sportowców z miejsc 4-8 – informuje Radosław Piesiewicz.
Czy skreśla pan dni w kalendarzu?
– Tak. Odliczam każdy dzień. Czekamy z niecierpliwością, po pierwsze na ślubowanie, w którym weźmie udział pan prezydent Karol Nawrocki. To duże wydarzenie dla każdego sportowca. Obędzie się 30 stycznia. No i później wylot do Mediolanu. Czekamy też z utęsknieniem na początek igrzysk i na pierwsze starty naszych reprezentantów – dodaje Radosław Piesiewicz.
Zimowe igrzyska olimpijskie potrwają od 6 do 22 lutego.
JK
Fot. Krzysztof Radzki / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Z Radosławem Piesiewiczem rozmawiał Józef Kufel





![Mateusz Rudyk o walce na torze i zmaganiach z cukrzycą. Nowy podcast Radia Lublin [WIDEO] 5 EAttachments92674983fb2db6cccf4a23383383394b28b2b31 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments92674983fb2db6cccf4a23383383394b28b2b31_xl-350x250.jpg)


![Dobra passa PGE Startu Lublin. Trzecie zwycięstwo z rzędu [ZDJĘCIA] 8 EAttachments926431436203f01b38b5af3d223e8e3a7cbafcd xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments926431436203f01b38b5af3d223e8e3a7cbafcd_xl-350x250.jpg)

