Pełne obłożenie w ogrzewalniach dla osób bezdomnych w Lublinie. W placówce prowadzonej przez Bractwo Miłosierdzia im. św. Brata Alberta minionej nocy przyjęto kilka osób ponad stan.
CZYTAJ: Zima nie odpuszcza. Jaka pogoda czeka nas w najbliższych dniach?
– Ze względu na opady śniegu i mróz nikomu nie odmawiamy pomocy – mówi prezes bractwa, Małgorzata Krauze-Hałas. – Zazwyczaj ogrzewalnia czynna jest tylko w godzinach nocnych, natomiast ze względu na panujące warunki pogodowe dzisiaj ogrzewalnia jest czynna również w ciągu dnia. Osoby, które są w kryzysie, mogą przychodzić w ciągu dnia i te, które były na noc, mogły pozostać. Mamy dodatkową listę zapasową materacy, które rozkładamy na podłodze. Mamy koce, kołdry, pościel jednorazową. Oczywiście mamy też miejsca siedzące, gdyby tych osób było naprawdę tak dużo, że zabrakłoby nawet miejsca na podłodze.
CZYTAJ: Atak zimy w Lublinie. Błoto pośniegowe i trudne warunki na drogach
W Lublinie funkcjonują także schroniska i ogrzewalnie dla bezdomnych przy ul. Młyńskiej, Abramowickiej i Garbarskiej prowadzone przez stowarzyszenie „Nadzieja”. A także ogrzewalnia i schronisko dla kobiet przy ulicy Wrońskiej.
MaTo / opr. LisA
Fot. archiwum RL
