Sporu o jednostkę wojskową w Poniatowej ciąg dalszy. Ministerstwo Obrony Narodowej zapewnia, że wspomniana baza powstanie, ale w innym miejscu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości natomiast mówią o paraliżu kluczowych dla obrony kraju inwestycji.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości informują o skandalu, natomiast działacze Polskiego Stronnictwa Ludowego mówią o politycznej wojnie w PiS. Przypomnijmy, że chodzi o działkę, którą miasto Poniatowa przekazało wojsku w lipcu 2023 roku, działkę, na której miała powstać baza formowanej w powiecie opolskim 18. Brygady Zmotoryzowanej. Jak informował na X resort obrony narodowej, jednostka będzie w innym miejscu, bo na pierwotnej lokalizacji odkryto szczątki ofiar hitlerowskiego terroru.
– Nie ma na to żadnych dowodów – mówi poseł PiS, Przemysław Czarnek. – W komunikacie tylko w mediach społecznościowych wiemy, że podobno znaleziono tam kości. Nie mamy żadnych dokumentów na ten temat. Nikt tych dokumentów nigdy nie pokazał. Właściciel, który przekazał działki, pan burmistrz Paweł Kaczmarczyk, któremu chcą teraz oddać te działki, też nie ma żadnej korespondencji w tej sprawie, żadnej informacji. Kto robił badania? Jakie kości w tym miejscu znalazł? Jeśli znalazł jakieś kości na terenie 76 hektarów, to czy te 76 hektarów ma być wyłączone z użytkowania na rzecz wojska polskiego? Chodzi tutaj, szanowni państwo, o niebezpieczeństwo, które grozi Polsce Wschodniej, o budowę i odbudowę jednostek wojskowych po tej stronie Wisły.

Do słów posła Przemysława Czarnka odnosi się europoseł Krzysztof Hetman. – Pan poseł Czarnek popełnił grzech kłamstwa. Po pierwsze, nigdy pan premier, minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz nie kwestionował decyzji swojego poprzednika co do zlokalizowania jednostki wojskowej w Poniatowej. To, co powiedział pan poseł Czarnek, jest kłamstwem. Ministerstwo Obrony Narodowej, wbrew przeciwnościom losu, które mógł przewidzieć pan burmistrz, przekazując nieruchomości na rzecz wojska, na których miałaby być zlokalizowana jednostka wojskowa, wiedział od początku, że będzie to niemożliwe, ponieważ są tam szczątki ludzkie, pochodzące z czasów II wojny światowej.
CZYTAJ: Przemysław Czarnek: Żądamy powrotu do planów rozwoju i lokalizacji wojsk w Poniatowej
Europoseł dodaje też, że: Jeśli pan poseł Czarnek twierdzi, że nie ma dowodów, to polecam mu kontakt z wojewódzkim konserwatorem zabytków, który jasno i wyraźnie informował o tym pana burmistrza i pan burmistrz wiedział o tym, jakie jest zagrożenie związane z lokalizacją tej jednostki. Jest to udokumentowane. Te dokumenty są zarówno w posiadaniu wojewódzkiego konserwatora zabytków, jak i w posiadaniu pana burmistrza Poniatowej.

Przypomnijmy, że na przekazanych wojsku terenach w czasie II wojny światowej znajdowały się obóz jeniecki oraz obóz pracy. Jak przekazał wicewojewoda lubelski Andrzej Maj, wiosną 2024 roku regionalny zarząd infrastruktury wystąpił do konserwatora zabytków, aby ustalić zasady realizacji tej inwestycji. Jednak dla wojska wymogi były nie do zaakceptowania.
– Rezygnujemy z tego miejsca, gdzie nie możemy jej posadowić, dlatego że jest to miejsce, które dla wojska jest nie do zaakceptowania. Tam są groby, mogą być szczątki, to jest miejsce wyjątkowe, do którego MON powiedział, że musi mieć szacunek, do żołnierza polskiego i do wszystkich, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Także nie może być taki grunt, który może zatrzymać inwestycję. To jest po prostu chyba jasne i burmistrz, przekazując te grunty, powinien o tym po prostu wiedzieć i bardziej to skonsultować.
Burmistrz Poniatowej Paweł Karczmarczyk odpowiada, że przekazane przez niego grunty były wcześniej przez wojsko oglądane i nikt nie miał wcześniej żadnych zastrzeżeń.
– Nikt nie ukrywał i nie ukrywa tego, że w czasach II wojny światowej były tam te dwa obozy. To jest zupełnie oczywiste. Ten teren był oglądany, a w pewnym momencie z jakichś powodów komuś to nie odpowiada, nie pasuje. I tak jak wspomniałem, jeżeli byśmy do tego w ten sposób podchodzili, to nie wiem, czy gdziekolwiek byśmy mogli. W Warszawie nie byłoby miejsca, gdziekolwiek, gdzie można było wbić łopatę z uwagi na to, co tam się działo.
Reasumując, Ministerstwo Obrony Narodowej podkreśla, że nie rezygnuje z tworzenia jednostki w Poniatowej. Obecnie poszukiwana jest nowa lokalizacja na terenie powiatu opolskiego.
Jak informuje wicewojewoda Andrzej Maj cały czas prowadzone są rozmowy z wojskiem, co do ewentualnie nowej lokalizacji a samorządy przedstawiają swoje możliwości w tej sprawie.
MaTo / opr. LisA
Fot. Iwona Burdzanowska
Pliki dźwiękowe
MON zmienia lokalizację, PiS mówi o skandalu. Spór o jednostkę w Poniatowej









![Jedyna taka w regionie. Poradnia Zdrowia Kobiety już działa [ZDJĘCIA] 7 EAttachments9297015db42784f62e8451a8a0a248dd0d6283b xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments9297015db42784f62e8451a8a0a248dd0d6283b_xl-350x250.jpg)



![Lubelscy Terytorialsi szkolili się z przeciwdziałania hipotermii [ZDJĘCIA] 11 EAttachments9296936d2470ee53137548ac4768a3f971e2abd xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments9296936d2470ee53137548ac4768a3f971e2abd_xl-350x250.jpg)

