W Polsce marnujemy blisko 5 milionów ton żywości rocznie – informuje resort rolnictwa i rozwoju wsi. Jedzenie wyrzucamy zwłaszcza w okresie świąteczno-noworocznym.
– Starajmy się kupować mniej, a żywność w nadmiarze można przynieść np. do nas – mówi Justyna Orzeł z Centrum Wolontariatu w Lublinie. – Staramy się przyjmować to żywność z krótkim terminem ważności, ale jeszcze w terminie ważności po to, żeby przygotować z tej żywności gorący posiłek. Po świętach dostaliśmy bardzo dużo ryb, które udało się przetworzyć i przygotować jako gorący posiłek dla osób w kryzysie bezdomności. Jeżeli chodzi o wsparcie żywnościowe w różnej formie, czy to bonów żywnościowych, czy paczek, czy wydawania gorących posiłków, to miesięcznie jest to grupa około 300-350 osób, którym pomagamy.
CZYTAJ: Przejazdy za symboliczną złotówkę. Gmina w Lubelskiem uruchomiła transport publiczny
Przydatną do jedzenia żywność można też przynosić do tzw. jadłodzielni. Polski Czerwony Krzyż prowadzi w regionie trzy jadłodzielnie, z których mogą korzystać osoby potrzebujące: przy ul. Bursaki 17 w Lublinie oraz w Opolu Lubelskim i Włodawie.
MaTo / opr. WM
Fot. Polski Czerwony Krzyż
