• Lublin
  • Biała Podlaska
  • Chełm
  • Hrubieszów
  • Kraśnik
  • Lubartów
  • Łęczna
  • Puławy
  • Świdnik
  • Tomaszów Lubelski
  • Włodawa
  • Zamość
Radio Lublin
weather icon 10°C
PODCASTY
KALENDARIUM
SŁUCHAJ
  • AKTUALNOŚCI
    • LUBLIN
    • BIAŁA PODLASKA
    • CHEŁM
    • HRUBIESZÓW
    • KRAŚNIK
    • LUBARTÓW
    • ŁĘCZNA
    • PUŁAWY
    • ŚWIDNIK
    • TOMASZÓW LUBELSKI
    • WŁODAWA
    • ZAMOŚĆ
    • KRAJ I ŚWIAT
  • SPORT
    • KOSZYKÓWKA
    • PIŁKA NOŻNA
    • PIŁKA RĘCZNA
    • SIATKÓWKA
    • ŻUŻEL
  • MUZYKA
  • KULTURA
  • AGRORADIO
  • MULTIMEDIA
    • GALERIE
    • KONCERTY
    • PODCASTY
    • TV
  • O NAS
    • AUDYCJE
    • KALENDARIUM
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • HISTORIA RADIA
    • WNIOSEK O PATRONAT
    • STUDIO LUBLIN
    • STUDIO IM. BUDKI SUFLERA
    • REKLAMA
    • REGULAMINY i RODO
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • BIP
    • ARCHIWUM
    • KONTAKT
poniedziałek, 26 października 2026
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Radio Lublin
  • AKTUALNOŚCI
    • LUBLIN
    • BIAŁA PODLASKA
    • CHEŁM
    • HRUBIESZÓW
    • KRAŚNIK
    • LUBARTÓW
    • ŁĘCZNA
    • PUŁAWY
    • ŚWIDNIK
    • TOMASZÓW LUBELSKI
    • WŁODAWA
    • ZAMOŚĆ
    • KRAJ I ŚWIAT
  • SPORT
    • KOSZYKÓWKA
    • PIŁKA NOŻNA
    • PIŁKA RĘCZNA
    • SIATKÓWKA
    • ŻUŻEL
  • MUZYKA
  • KULTURA
  • AGRORADIO
  • MULTIMEDIA
    • GALERIE
    • KONCERTY
    • PODCASTY
    • TV
  • O NAS
    • AUDYCJE
    • KALENDARIUM
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • HISTORIA RADIA
    • WNIOSEK O PATRONAT
    • STUDIO LUBLIN
    • STUDIO IM. BUDKI SUFLERA
    • REKLAMA
    • REGULAMINY i RODO
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • BIP
    • ARCHIWUM
    • KONTAKT
Radio Lublin

Radio Lublin > Audycje > Borszcz Ukraiński po Lubelsku > 14.12.2025 Borszcz ukraiński po lubelsku – Oleksandr Irwaneć

14.12.2025 Borszcz ukraiński po lubelsku – Oleksandr Irwaneć

14 grudnia 2025 / 18:40
A A
EAttachments91971866e51ffbff72abb11db82bc53a2cd4ea4 xl
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

Anna Kovalova:

Jakie książki można było czytać tylko pod nadzorem, zanim Ukraina uzyskała niepodległość. Dowiedzą się Państwo już za chwilę. Witam przy mikrofonie, Anna Kovalova.

Dziś moim gościem jest Oleksandr Irwaneć – ukraiński pisarz, poeta i tłumacz, członek ukraińskiego PEN Clubu (Międzynarodowego Stowarzyszenia Pisarzy). Jest jednym z założycieli literackiego zespołu Bu-Ba-Bu, powstałego w 1985 roku. Pan Oleksandr tworzył zarówno w czasach, gdy Ukraina była częścią Związku Radzieckiego, jak i dzisiaj w wolnej Ukrainie. Jak zmieniła się ukraińska literatura na przestrzeni 34 lat? Opowie o tym sam Oleksandr Irwaneć.

Oleksandr Irwaneć:

Bez wątpienia, zmieniło się. Jestem już dość starym człowiekiem i mogę powiedzieć, że dzisiejsza literatura i literatura, na przykład, z 1980 roku – to dwie różne literatury. To przepaść. Między nimi jest przepaść, i wielu autorów przyczyniło się do jej pokonania. W tym nasza grupa BUBABU i ja osobiście. Nie chcę ciągnąć na siebie całego koca, ale zmieniliśmy literaturę tym, że pisaliśmy inaczej.

Tak jak mówiłem na spotkaniu, w czasach radzieckich nad autorami wisiała cenzura i autocenzura. Młodemu poecie mówili starsi towarzysze: „Saszko, co piszesz? Nie opublikują cię”. Pisarz pisał i myślał: „Ale przecież tego nie przepuści cenzura”. Miałem w głowie takie hamulce. Dziś, dzięki Bogu, młody autor, a także nie tak młody, jak ja, już nie ma w głowie tego hamulca autocenzury. To jest główna zmiana. I w konsekwencji przyniosło to bogactwo w gatunkach, myślach, ideach i fabułach. Bo w czasach komunistycznych autor był bardzo ograniczony i skrępowany. Dziś, dzięki Bogu, tego nie ma. To jest główna zmiana.

Anna Kovalova:

Czy był dostęp do książek w języku ukraińskim? Czy można było je kupić?

Oleksandr Irwaneć:

Nie dało się nic kupić, przede wszystkim dlatego, że kiedy coś naprawdę wychodziło, gospodarka była planowa, a nakłady bardzo ograniczone. Na przykład Lina Kostenko albo Marusia Czuraj – znikały z półek w okamgnieniu, a jakieś nudne książki grafomańskie leżały latami i nikt ich nie chciał. A teraz? Jak książka się sprzedaje — to sprzedają, dodrukowują i tak w kółko.

Do tego było mnóstwo autorów zakazanych, których w ogóle nie można było zdobyć. Ten sam Mykola Chwyliowyj albo Ivan Bahrianyj – ich książki były całkowicie zakazane. Książki z lat 30. nie były wznawiane, a w bibliotekach trzymano je w specjalnym magazynie, do którego nie każdy miał dostęp. Jeśli byłeś młodym literaturoznawcą i pisałeś doktorat, pozwalano ci czytać te książki tylko w czytelni, pod ścisłym nadzorem. Wyobraź sobie: były takie czasy. W tym samym czasie książki Chwyliowoho i innych autorów nie były dostępne. W podręcznikach pisano, że Chwiłowy i jego twórczość są dekadenckie, upadłe, nie nadają się do czytania i nie są potrzebne radzieckiemu czytelnikowi. Tak to ogólnie przedstawiano. Ale żeby samemu się przekonać, jak naprawdę jest z tą „dekadencką” twórczością, nie mogłeś tego zrobić, dopóki nie trafiłeś do specjalnego archiwum biblioteki.

Anna Kovalova:

Teraz literatura w Ukrainie jaka jest?  Traumatyczna?

Oleksandr Irwaneć:

Oczywiście. Wojna – boli,, trudno to przeżywać. W pewnym stopniu twórczość dzisiejszych autorów jest też terapeutyczna. Ludzie wyrzucają z siebie emocje, uwalniają się, dzielą się, wiesz, tak jak trzeba o tym opowiedzieć. I jednocześnie jest ona dużo bardziej różnorodna. Oczywiście, lepiej by było, gdyby wojny nie było, wtedy nie byłoby tej twórczości, ale żylibyśmy w pokoju. Ale już jest, jak jest. W przyszłych podręcznikach będzie ogromny rozdział „Literatura ukraińska w czasie wojny rosyjsko-ukraińskiej”. I, myślę, tam będą wybitne dzieła, które zostaną napisane.

Anna Kovalova:

Na spotkaniu powiedział Pan, że w listopadzie 2022 roku był Pan na rezydencji w Berlinie. Trzeba było coś napisać, ale było trudno, bo nie był Pan wtedy w Ukrainie. I zaczął Pan pisać fantasy.

Oleksandr Irwaneć:

Nie mogłem pisać o wojnie w sposób dokumentalny, bo wojna była daleko. Dlatego zwróciłem się ku gatunkowi fantasy. I, jakby, wyszło całkiem nieźle.

Anna Kovalova:

Proszę opowiedzieć, jak wyszło.

Oleksandr Irwaneć:

No wyszło, jak wyszło. Powieść „Krew czarownic” jest już wydana i przetłumaczona na niemiecki. Mam nadzieję, że w przyszłym roku – stuk, stuk, w drewno – zobaczę tę książkę po polsku. W Czechach, w Brnie, jeden tłumacz też już czyta tę książkę. Nie ma jeszcze porozumienia, ale mam nadzieję, że ukaże się w innych językach. A fakt, że pojawi się po polsku, cieszy mnie szczególnie. Polska jest mi bliska, często do niej jeżdżę.

Anna Kovalova:

Polska była pierwszym krajem, do którego Pan podróżował.

Oleksandr Irwaneć:

Tak, poza granicami ówczesnego Związku Radzieckiego. To była wiosna 1991 roku, a Związek rozpadł się latem, w sierpniu. Lublin był pierwszym prawdziwie dużym zachodnim miastem, które zobaczyłem. Lublin był interesujący, dlatego napisałem o nim sztukę, która dzieje się na placu Litewskim. Mam też kilka innych ciekawych pomysłów.

Anna Kovalova:

Pisze Pan bardzo dużo – poezję, prozę, sztuki teatralne. Co lubi Pan pisać najbardziej?

Oleksandr Irwaneć:

Poezja jest najbardziej zaszczytnym gatunkiem. Poetą byłem od młodości, uświadomiłem sobie, że jestem poetą, mając około 15 lat. Chociaż lubię też prozę, poezja pisze się w głowie. Mogę nawet dość długi wiersz stworzyć w głowie. Proza, jak żartował mój wykładowca w Instytucie Literackim, pisze się „przeciwnym miejscem” – trzeba przy niej siedzieć, rozumiesz? Wiersz mogę komponować w biegu i będzie dobrym wierszem. Próbowałem też dramaturgii. Wszystkie gatunki lubię w przybliżeniu tak samo, ale poezję – najbardziej.

Anna Kovalova:

Moim gościem był Oleksandr Irwaneć – ukraiński pisarz, poeta i tłumacz. Dziękuję Państwu za dziś. Do usłyszenia za tydzień. Anna Kovalova.

Fot. nadesłane

____________________________________________________________________________________________________________________

Анна Ковальова:

Заявка: Які книжки можна було читати лише під наглядом до того, як Україна здобула незалежність? Дізнаєтесь вже за мить. Вітаю, біля мікрофона – Анна Ковальова.

Підводка:

Сьогодні моїм гостем є Олександр Ірванець — український письменник, поет і перекладач, член українського ПЕН клубу. Він є одним із засновників літературного угрупування «Бу-Ба-Бу», створеного 1985 року. Пан Олександр творив і в часи, коли Україна була частиною Радянського Союзу, і нині — у вільній Україні. Як змінилася українська література за 34 роки? Про це розповість сам, Олександр Ірванець.

Олександр Ірванець:

Безперечно, змінилося. Я достатньо старий чоловік і можу сказати, що сьогоднішня література і література, наприклад, якого-небудь 1980 року, українська – це дві різні літератури. Це прірва. Між ними прірва, і для подолання цієї прірви доклалося багато авторів. Зокрема, і наша група Бу-ба-бу, і я особисто. Я не хочу на себе там тягнути ковдру, але ми змінили літературу тим, що писали інакше. Все-таки, як я казав у своїй лекції, над авторами в радянські часи тяжіла цензура і самоцензура. Мені, молодому поетові, казали старші товариші: «Сашко, що ти пишеш? Тебе не надрукують». Письменник писав і думав: «Але ж це не пропустить цензура». Мав у голові таке гальмо. Зараз, Богу дякувати, молодий автор, та й не молодий, такий, як я, уже не має в голові цього гальма самоцензури. Оце головна зміна. І, відповідно, воно дало багатство і в жанрах, і в думках, і в ідеях, і в сюжетах. Тому що в часи комуністичні автор був дуже закутий і дуже обмежений. Сьогодні, Богу дякувати, цього немає. Оце головна зміна.

Анна Ковальова:

Чи був доступ до книжок українською мовою? Чи можна було їх купити?

Анна Ковальова:

Література під час війни в Україні – яка вона? Травматична?

Олександр Ірванець:

Ну, безперечно. Війна – це боляче, це важко переживати. І десь значною мірою творчість наших сьогоднішніх авторів — вона і терапевтична. Люди із себе це виплескують, звільняються, діляться, знаєш, так, як потрібно про це розказати. І водночас вона набагато різноманітніша. Тобто, звичайно, краще б, якби не було війни, і тоді б не було цієї творчості, і ми жили б у мирі. Але вже є так, як є. І в майбутніх підручниках буде величезний розділ «Українська література в часі російсько-української війни». І, я думаю, там будуть видатні твори. Вони будуть написані.

Анна Ковальова:

Ви на зустрічі сказали, що в листопаді 2022 року ви в Берліні перебували на резиденції. Тоді треба було щось написати, але було важко писати через те, що ви не були в Україні в цей період. І ви почали писати фентезі.

Олександр Ірванець:

Я не міг писати про війну документально, бо війна була далеко. І тому я вдався до цього жанру фентезі. І, як ніби, непогано вийшло.

Анна Ковальова:

А розкажіть, як вийшло.

Олександр Ірванець:

Та як вийшло. Повість «Відьомська кров» уже видана і перекладена німецькою. І сподіваюсь, що наступного року, стукаємо по дереву, я побачу цю книжку польською. І в Чехії, у Брно, один перекладач теж уже читає цю книжку. Там ще немає домовленості, але я сподіваюсь, що матиму переклади іншими мовами. А те, що матиму польською, мене особливо тішить. Тому що Польща мені близька, я багато їжджу до Польщі.

Анна Ковальова:

Польща була першою країною, в яку ви подорожували.

Олександр Ірванець:

Так, поза межами тодішнього Совєтського Союзу. Це була весна 91-го, а Союз розпався влітку, в серпні. Люблін був першим таким справжнім великим західним містом, яке я побачив. Люблін був цікавим, тому я написав про нього п’єсу, яка відбувається на пляцу Литовському. І ще маю кілька гарних задумів.

Анна Ковальова:

Ви дуже багато пишете: і поезію, і прозу, і п’єси. Що з цього всього ви найбільше любите писати?

Олександр Ірванець:

Поезія – це найбільш почесний жанр. Поетом я був змолоду, я себе усвідомив поетом, коли мав років 15. Хоча прозу я теж люблю, але поезія пишеться з голови, в голові. Я можу навіть досить великий за обсягом вірш написати в голові. А проза, як жартував мій викладач у Літературному інституті, пишеться протилежним місцем – біля неї треба сидіти, розумієш? А вірша я можу на ходу скомпонувати, і це буде добрий вірш. Ну і знову ж таки, я пробував себе в драматургії. Я люблю приблизно однаково всі жанри, але поезії – найбільше.

Анна Ковальова:

Моїм гостем був Олександр Ірванець – український письменник, поет і перекладач. Дякую вам за увагу. До зустрічі наступного тижня – Анна Ковальова.

 

 

Pliki dźwiękowe

https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2025/12/EAttachments9197186f1be88cf12e73710d6f10d1e28874954_Prewiev.mp3

14.12.2025 Borszcz ukraiński po lubelsku

REKLAMA

Czytaj także

Na widelcu

26.10.2026 Na widelcu – domowy kebab

26 października 2026
EAttachments9829966012f7c0d2b05e7263355f1241609099c xl
Wiadomości

Uderzył w ogrodzenie cmentarza i uszkodził pięć nagrobków

26 października 2026
EAttachments9829922ae0f7fa4d44d91f5b5a0acb5efd64c25 xl
Wiadomości

Lubelscy lekarze z nowatorską operacją. Całkowite usunięcie płuca z pomocą robota [ZDJĘCIA]

26 października 2026
EAttachments98192537a62a64e798e06b39658edc12bf7da65 xl
Wiadomości

Filmowcy na Starym Mieście. Będą utrudnienia

26 października 2026
EAttachments98298451be33d7265182bb8966bbfa6158f02ab xl
Gość Radia Lublin

Odejście Pełczyńskiej-Nałęcz nieprzypadkowe? Ekspertka o kalendarzu wyborczym

26 października 2026
EAttachments74876806602522882a08ed036f923eac8dd2032
Wiadomości

Mieszkańcy Hrubieszowa, uczniowie i seniorzy razem posprzątają groby

26 października 2026
EAttachments98295974516661998197cd8fe19df8023955a3e xl
Wiadomości

Potrącenie na przejściu dla pieszych. 45-latek trafił do szpitala

26 października 2026
EAttachments98290002eb72e28779fd5613783038af7a91e55 xl 1
Wiadomości

Gość Radia Lublin: politolog prof. Agnieszka Łukasik-Turecka

26 października 2026
Następna wiadomość
EAttachments920194786298c699a16c0186b825c8940d5e31b xl

Rozdawali choinki i pomagali choremu Franiowi

Ciekawostki

Lublin znów na planie serialu. Będą utrudnienia w centrum

86 proc. Polaków planuje w 2027 r. wyjeżdżać równie często lub częściej niż do tej pory

Historia misia, który podbił serca czytelników. Kubuś Puchatek kończy 100 lat

Jeże przygotowują się do zimy. Szukają bezpiecznego schronienia

Wiewiórki jak domownicy. Pięć gryzoni regularnie odwiedza jedno podwórko [WIDEO]

Lublin wśród najlepszych miast do życia w Polsce

O tym się mówiło

22.10.2026 Pożyteczni

Przetarg na lubelskiej autostradzie. Gdzie powstaną stacje benzynowe?

Pamięci poległych i pomordowanych. Uroczystości na zamojskiej wsi

Kolejna akcja szczepień lisów przeciwko wściekliźnie w regionie

11.10.2026 Muzyczne spotkania na styku kultur

Remont na przejściu w Dorohusku. Trwa wymiana nawierzchni

REKLAMA

Radio Lublin S.A. w likwidacji
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 81 53 64 200
fax 81 532 87 28
e-mail: poczta@radiolublin.pl

Partnerzy
Reklama
Kontakt
BIP
Praca Lublin
Praca IT Poznań

NASZE
CZĘSTOTLIWOŚCI:

102.2 MHz -Lublin
103.1 MHz -Ryki

103.2 MHz -Zamość
100.9 MHz -Chełm

93.1 MHz -Biała Podlaska

© 2026 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • AKTUALNOŚCI
    • LUBLIN
    • BIAŁA PODLASKA
    • CHEŁM
    • HRUBIESZÓW
    • KRAŚNIK
    • LUBARTÓW
    • ŁĘCZNA
    • PUŁAWY
    • ŚWIDNIK
    • TOMASZÓW LUBELSKI
    • WŁODAWA
    • ZAMOŚĆ
    • KRAJ I ŚWIAT
  • SPORT
    • KOSZYKÓWKA
    • PIŁKA NOŻNA
    • PIŁKA RĘCZNA
    • SIATKÓWKA
    • ŻUŻEL
  • MUZYKA
  • KULTURA
  • AGRORADIO
  • MULTIMEDIA
    • GALERIE
    • KONCERTY
    • PODCASTY
    • TV
  • O NAS
    • AUDYCJE
    • KALENDARIUM
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • HISTORIA RADIA
    • WNIOSEK O PATRONAT
    • STUDIO LUBLIN
    • STUDIO IM. BUDKI SUFLERA
    • REKLAMA
    • REGULAMINY i RODO
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • BIP
    • ARCHIWUM
    • KONTAKT

© 2026 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Przejdź do treści
Otwórz pasek narzędzi Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Resetuj Resetuj