Atak nożownika w galerii handlowej. Mężczyzna znów ma trafić do szpitala psychiatrycznego

proc 2020 09 11 085830 750x375 2022 02 09 150131 750x375 2023 11 15 133526 750x375 2024 05 20 184104 750x375 1 2025 01 29 192211

Sąd Apelacyjny w Lublinie zmienił w środę decyzję zamojskiego sądu o uchyleniu Konradowi K. środka zabezpieczającego, tj. umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym. Nożownik ze Stalowej Woli ranił w galerii handlowej dziewięć osób. Jedna z nich zmarła. Mężczyzna znów ma trafić do szpitala.

W grudniu 2024 r. Sąd Okręgowy w Zamościu zdecydował o uchyleniu środka zabezpieczającego wobec Konrada K. Tym samym 11 grudnia mężczyzna opuścił szpital psychiatryczny i został poddany nadzorowanej terapii ambulatoryjnej. Zażalenie na tę decyzję złożyła Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu (woj. podkarpackie).

Szczegóły rozstrzygnięcia przekazała Polskiej Agencji Prasowej w środę wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie i jego rzecznik Barbara Du Château.

– Sąd zmienił postanowienie Sądu Okręgowego w Zamościu i orzekł o dalszym stosowaniu wobec Konrada K. środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia go w szpitalu psychiatrycznym na oddziale dysponującym warunkami podstawowego zabezpieczenia – poinformowała sędzia.

CZYTAJ: Miasta małej i średniej wielkości się wyludniają. Jakie są tego powody?

Zaznaczyła, że sąd dostrzegł jednak wątpliwości, czy Konrad K. nie popełni w przyszłości przestępstwa o znacznej społecznej szkodliwości.

Kwestią wykonania tego postanowienia będzie zajmował się Sąd Okręgowy w Zamościu.

Konrad K. w październiku 2017 r. w galerii handlowej w Stalowej Woli (woj. podkarpackie) ranił dwoma nożami dziewięć osób. Jedna z nich zmarła. Biegli uznali go za niepoczytalnego, więc nie mógł odpowiadać karnie za zarzucane mu czyny. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu umorzył w grudniu 2018 r. śledztwo w tej sprawie i zdecydował o umieszczeniu wówczas 28-letniego mężczyzny na leczeniu w zakładzie psychiatrycznym.

W trakcie postępowania prokuratura postawiła Konradowi K. łącznie 18 zarzutów, w tym jeden zarzut zabójstwa i dziewięć usiłowania zabójstwa. Gdyby odpowiadał w procesie karnym, groziłoby mu nawet dożywocie.

Polska Agencja Prasowa / RL / opr. WM

Fot. archiwum

Exit mobile version